Michal Doleżal ogłosił skład skoczków na konkursy PŚ w Engelbergu

Michal Doleżał wybrał skład na PŚ w Engelbergu. Szkoleniowiec polskich skoczów na razie jest konsekwentny, stawia na tę samą grupę.

Nie będzie żadnych zmian, a to oznacza, że za tydzień na szwajcarskiej skoczni (Gross-Titlis-Schanze) o punkty Pucharu Świata powalczą: Kamil Stoch, Dawid Kubacki, Piotr Żyła, Jakub Wolny, Maciej Kot, Stefan Hula oraz Klemens Murańka.

Sprzęt pomógł Polakom odnieść zwycięstwo?

W sobotę reprezentacja Polski w składzie Piotr Żyła, Jakub Wolny, Kamil Stoch i Dawid Kubacki okazała się najlepsza w drużynowym konkursie skoków w niemieckim Klingenthal. Polacy pokonali o 25 punktów Austriaków, trzecie miejsce zajęli Japończycy. Z kapitalnej strony zaprezentowali się szczególnie Kubacki i Żyła, ale dwóch pozostałych też skakało nieźle. Już od pierwszego skoku było pewne, że będziemy bardzo mocni. Zwyżka formy biało-czerwonych to nie tylko efekt dużo równiejszych warunków, ale być może także powrotu do bardzo dobrych czarnych kombinezonów, które w Klingenthal zostały użyte po raz pierwszy w tym sezonie.

- Dla nas najważniejsze jest, żeby kombinezon był wygodny, żeby miał dobry krój. Przepuszcalność aż tak dużego znaczenia dla nas nie ma. W piątek Piotrek skakał w starszym kombinezonie, w "malinie", a był trzeci w kwalifikacjach, tylko 1,5 pkt mu zabrakło, żeby je wygrał. Czarne stroje są dobre, to jest dodatek do dobrych skoków i do szczęścia, którego trochę trzeba mieć. Ale jeśli walczysz o wygraną, to rzeczywiście te dodatki odgrywają dużą rolę. Dlatego w Klingenthal kombinezony faktycznie były szykowane. Ale na pewno to nie one za nas wygrały drużynówkę - mówi Adam Małysz, obecnie dyrektor ds. skoków i kombinacji norweskiej w PZN.

W niedzielę o godz. 16 w Klingenthal odbędzie się konkurs indywidualny. Poza czwórką z soboty reprezentować będą nas jeszcze Klemens Murańka i Maciej Kot. Relacja na żywo na Sport.pl

Więcej o: