Kamil Stoch zaskoczony miejscem na podium: Mogłem być poza "30"

- Oddałem dwa solidne skoki, ale dzisiaj wszystko było możliwe. Mogłem być poza "30" i mówić wam, że naprawdę wykonałem super robotę - twierdzi Kamil Stoch po niedzielnym konkursie Pucharu Świata w skokach w Wiśle. W pierwszych takich zawodach sezonu Stoch był trzeci. O niesprawiedliwych i bardzo trudnych warunkach wietrznych nasz mistrz nie chce mówić wprost. Ale z jego słów łatwo wywnioskować jak ocenia konkurs.

Po pierwszej serii Kamil Stoch był 12. Skokiem w drugiej rundzie awansował na podium. Ale to pierwszą próbę ocenia jako naprawdę udaną, a drugą tylko jako solidną. - Cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło. Na szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Piotrek Żyła się trochę poobijał, ale słyszymy, że wszystko jest ok i będzie gotowy już na kolejne konkursy - od tego, a nie od swojego wyniku Stoch zaczyna podsumowanie szalonej niedzieli w Wiśle.

 - Oddałem dwa dobre, solidne skoki. Mogę się cieszyć z miejsca na podium, ale równie dobrze mógłbym być poza "30". Dzisiaj wszystko było możliwe - dodaje.

Martin Schmitt w "Wilkowicz Sam na Sam" wspomina rywalizację z Adamem Małyszem

Zobacz wideo

"Oczywiście wiedziałem, że Piotrek upadł"

- Drugi skok był solidny, ale coś mi w nim nie zagrało, wiedziałem, że mogłem zrobić coś więcej. W życiu bym nie pomyślał, że ten skok da mi podium. Pierwszy skok wydawał mi się super, a wylądowałem poza "10". Równie dobrze mogłem być nawet poza "30". I mówiłbym wam, że wykonałem super robotę - mówi Stoch.

Swój pierwszy skok Stoch wykonał tuż po tym jak przy lądowaniu upadł Żyła. - Sytuacja była dla mnie bardzo trudna, bo oczywiście wiedziałem, że Piotrek upadł. Na szczęście mam już duże doświadczenie i cieszę się, że dałem radę myśleć tylko o tym, co mam zrobić - podsumowuje Stoch.

Więcej o: