Kamil Stoch na podium! W pierwszej serii groźny upadek Piotra Żyły. Chwile grozy w Wiśle

Ależ to był konkurs! Niedzielne zawody Pucharu Świata w Wiśle były pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji. Piotr Żyła doznał groźnego wypadku już podczas pierwszej serii, a Kamil Stoch zakończył ją poza pierwszą dziesiątką, ale ostatecznie, dzięki świetnemu skokowi w drugiej serii, trzykrotny mistrz olimpijski wskoczył na trzecią lokatę.

Wszyscy spodziewali się trudnych warunków atmosferycznych. I tego, że wiatr będzie utrudniał przeprowadzenie niedzielnego konkursu indywidualnego na skoczni w Wiśle. W czasie zawodów wiał niezwykle silny wiatr, który już w sobotę wpłynął na wyniki rywalizacji. - Pora jest taka a nie inna, więc obawialiśmy się, że dzisiejszy konkurs może upłynąć pod znakiem wiatru - przyznał Adam Małysz.

Niestety w niedzielę także wypaczył rywalizację. Wie coś o tym Piotr Żyła, który podczas I serii doznał groźnego wypadku. Polak wylądował na 119. metrze, ale od razu potem upadł na twarz. Wypadek wyglądał bardzo groźnie, a jego twarz zalała się we krwi.

- Piotrek źle wylądował, uderzył głową o zeskok, nie zdążył nawet wyciągnąć rąk - opisywał wypadek Adam Małysz, dyrektor sportowy PZN., który przyglądał się wszystkiemu z bliska. - I dodał: - Obawialiśmy się takiego silnego wiatru. Piotrek źle wylądował, rozciął łuk brwiowy i stracił przytomność - mówił Małysz na antenie TVP Sport.

Martin Schmitt opowiada o rywalizacji z Małyszem [WIDEO]

Zobacz wideo

Ostatecznie pierwszą serię wygrał Karl Gaiger, który osiągnął 127 metrów. Drugi był Daniel Andre Tande. Norweg osiągnął taką samą odległość, co Niemiec. Trzeci był Robin Pedersen (136 m). Kamil Stoch, najlepszy z Polaków, osiągnął 118 metrów i był 12. Dwie lokaty niżej był Dawid Kubacki (125 m). Z kolei 21. był Maciej Kot (116,5 m).

Co z resztą Polaków?

Na 33. miejscu zawody zakończył Jakub Wolny (110,5 m).  Pięć lokat niżej zameldował się Stefan Hula (106 m), tuż za nim był Paweł Wąsek (106,5 m). Aleksander Zniszczoł (103 m) był 44.

Jak przebiegała seria finałowa?

Maciej Kot osiągnął 117 metrów, a Dawid Kubacki pofrunął ponad dziesięć metrów dalej (127,5 m). Bardzo dobrze skoczył także Kamil Stoch, który osiągnął 126,5 metra.

Dzięki temu wynikowi wskoczył na trzecią lokatę, czyli poprawił się względem pierwszej serii aż o dziewięć pozycji! Drugie miejsce zajął Anze Lanisek (126 m). Zwycięzcą został Daniel Andre Tande, Norweg wylądował w drugiej serii na 129. metrze. I to on przystąpi do następnych zawodów - w fińskim Kuusamo - w żółtej koszulce lidera klasyfikacji generalnej.

Więcej o: