Wiatr może przeszkodzić w rozegraniu niedzielnego konkursu. Jest jedna dobra informacja

Wiatr może mocno utrudnić przeprowadzenie niedzielnego konkursu indywidualnego na skoczni w Wiśle. W czasie zawodów spodziewany jest zdecydowanie największy wiatr, a już w sobotę wpłynął na wyniki rywalizacji. Dobrą informacją jest jednak to, że z każdą godziną podmuchy mają być coraz mniejsze.

Już o godzinie 10.30 startuje seria próbna przed niedzielnym konkursem indywidualnym, który zaplanowano na godzinę 11.30 ze względu na wielkie wydarzenie kulturalne, czyli Eurowizję Junior, którą TVP będzie transmitowało o godzinie 16. Właśnie dlatego zawody zdecydowano się rozegrać kilka godzin wcześniej niż tradycyjnie. Z reguły jest jednak tak, że w Wiśle Malince wiatr zaczyna cichnąć bliżej wieczora, i tak też będzie tym razem. Zauważalna poprawa ma nastąpić już około godziny 13.   

Najgorsza pogoda w czasie konkursu

Niestety, zawody będą prawdopodobnie mocno loteryjne, bo właśnie w godzinach 11-13 pogoda w Wiśle ma być zdecydowanie najgorsza, a wiatr może wiać ze średnią prędkością około 6 m/s . Podmuchy mogą nawet dochodzić do 20 m/s. W niedzielę również na zeskoku zostaną rozciągnięte siatki, ale przy tak dużych podmuchach mogą po prostu nie dać rady wyłapać całego wiatru. Tym bardziej, że w sobotę podmuchy szybko zmieniały kierunek. Z reguły wiało w plecy, ale czasem pojawiały się podmuchy pod narty. Niestety, mocno wpływało to także na system rekompensat za wiatr, bo ten nie zawsze potrafił dobrze odzwierciedlić panujące warunki. Dobrze wytłumaczył to Dawid Kubacki: 

Zobacz wideo

***

Do niedzielnego konkursu Pucharu Świata na skoczni im. Adama Małysza w Wiśle awansowało ośmiu Polaków. Pierwsze kwalifikacje w sezonie wygrał Karl Geiger. Najlepszy z Polaków był Dawid Kubacki, który zajął siódme miejsce. Do zawodów nie zakwalifikowali się Klemens Murańka, Andrzej Stękała, Kacper Juroszek, Adam Niżnik i Tomasz Pilch, który został zdyskwalifikowany. Początek konkursu w niedzielę o 11.30.