Pierwsze w historii zawody Pucharu Świata w skokach w Rumunii! Walter Hofer kompletnie zaskoczył

W miejsce prognozowanych zawodów Pucharu Świata w amerykańskim Iron Mountain, pojawią się pierwsze w historii zawody w rumuńskim Rasnov (HS97).
Zobacz wideo

W zeszłym roku FIS wzbudził dużą sensację prognozowanym kalendarzem na sezon 2019/2020. Znalazły się w nim zawody w tureckim Erzurum, a także weekend skoków w amerykańskim Iron Mountain. Dla Stanów Zjednoczonych byłby to powrót po 16 latach do kalendarza zimowego Pucharu Świata. Mimo, że skoki w USA nie stoją na wysokim poziomie, to jest tam jednak bardzo dużo kibiców, którzy tłumnie przychodzili na zawody Pucharu Kontynentalnego, a w USA jest także bardzo duża tradycja oglądania lokalnych konkursów, na które przychodzi po kilka tysięcy kibiców.

Skocznia w Iron Mountain jest jednak przestarzała. FIS zaznaczył w kalendarzu, że jeżeli Amerykanie nie wybudują windy prowadzącej na górę rozbiegu, to zawody zostaną im zabrane. Tak też się stało. Amerykanie liczyli, że FIS za pierwszym razem przymknie oko i zawody wrócą za ocean.

Zaskakujący wybór Rumunii

Walter Hofer był jednak nieugięty i zdecydował się na rumuńskie Rasnov, w którym w zeszłym roku zorganizowano już Letnie Grand Prix. Choć skoki w Rumunii dopiero raczkują, to na trybunach pojawiło się sporo kibiców.
Wówczas nie wystartował jednak żaden z Rumunów, a Walter Hofer dał organizatorom warunek, że Rasnov zostanie w kalendarzu LGP, jeśli jakiś zawodnik z tego kraju wywalczy po prostu prawo startu. Tak się nie stało i skocznia wypadła z kalendarza.


Kilka dni temu Daniel Andrei Cacina zajął jednak 25. pozycję w ramach LPK w Szczuczyńsku i od teraz może startować w zawodach najwyższej rangi. A FIS niespodziewanie zdecydował, że rumuński obiekt będzie gościł zawody zimowego Pucharu Świata.

Powrót na normalne skocznie

Warto również zaznaczyć, że skocznia w Rasnov ma HS umieszczony na 97 metrze. Co oznacza, że obiekt normalny pojawił się w oficjalnym kalendarzu PŚ pierwszy raz od sezonu 2012/2013, gdy do kalendarza wpisano zawody w Soczi. W międzyczasie odbywały się pojedyncze konkursy na normalnych obiektach, ale były one raczej efektem bardzo złych warunków atmosferycznych, które uniemożliwiały skoki na dużych skoczniach.