Horngacher nie boi się spotkania z polskimi kibicami. Niemcy mają większe problemy

Stefan Horngacher zaczyna pracę z reprezentacją Niemiec od poważnych problemów ze zdrowiem swoich kluczowych kadrowiczów. - Musimy się z tym pogodzić i mimo to zbudować świetną drużynę - mówi w rozmowie ze Sport.pl. Okazuje się, że Austriak wcale nie boi się spotkania z tysiącami polskich kibiców. - Nie odczuwam żadnego stresu. Polscy kibice są fantastyczni - dodał Horngacher.
Zobacz wideo

Stefan Horngacher pierwszy raz od trzech lat przyjechał do Polski w zupełnie innej roli. Widok Austriaka, który po hotelu przechodzi się w dresie reprezentacji Niemiec to nowość, do której trzeba będzie się powoli przyzwyczajać. Przed Horngacherem jednak niezwykle trudne zadanie, bo wchodzi do niemieckiego sytemu szkolenia po paśmie sukcesów. Werner Schuster w ostatnich latach wygrał właściwie wszystko poza Turniejem Czterech Skoczni, a gdyby Horngacherowi nie udało się wygrać świąteczno-noworocznego cyklu już w pierwszym sezonie, to zostanie to po prostu potraktowane jak porażka.

Problemy Horngachera na początku pracy

Dużym problemem dla Horngachera jest to, że trzech z ośmiu zawodników  kadry A przechodzi rehabilitację (Wellinger i Siegel leczą zerwane więzadła, a Freund wraca właśnie po dwóch rekonstrukcjach więzadeł). - To dla nas duży problem. Szczególnie kontuzja Wellingera jest bardzo poważna, ale musimy się z tym pogodzić. Mimo tego musimy zbudować silną drużynę. Uważam jednak, że w ostatnich miesiącach oddawaliśmy dobre skoki i jestem usatysfakcjonowany. Zawodnicy dobrze wykonują wszystkie polecenia. Mój nowy sztab także pracuje bardzo dobrze, czyli można powiedzieć, że zmierzamy w kierunku wcześniej obranego celu - mówi Sport.pl Stefan Horngacher. 

Horngacher w ostatnich trzech latach wygrał wszystko jako trener. Niemcy liczą na takie same, albo nawet większe sukcesy. A to nie nie będzie łatwo. - Haha to prawda, że wygraliśmy wszystko. Nie skupiam się jednak na dawnych sukcesach. To tylko może przeszkodzić. Cała uwaga położona jest na rozwój drużyny, poprawę techniki, itd. Tylko wtedy mamy szansę na zwycięstwa - dodał Horngacher. 

Horngacher nie boi się przywitania przez polskich kibiców

W maju Adam Małysz w rozmowie ze "Sportowymi Faktami" podzielił się swoimi przypuszczeniami na temat tego, dlaczego Stefan Horngacher tak długo zwlekał z ogłoszeniem decyzji o opuszczeniu reprezentacji Polski na rzecz Niemiec.  - Myślę, że bał się trochę opinii publicznej. Nie nas czy zawodników, ale kibiców, którzy zaufali mu i bardzo wierzyli w ten zespół. Przewidywał, że wcześniejsze ogłoszenie decyzji, mając kontrakt do końca sezonu, niekorzystnie wpłynie na atmosferę wokół kadry. Może i bał się nawet gwizdów? - zastanawiał się Małysz. Horngacher twierdzi jednak, że nie odczuwa niepokoju przed spotkaniem z tysiącami polskich kibiców. - Nie mam żadnego stresu związanego z powrotem do Polski. Cały czas świetnie się tu czuje. Świetnie jest znowu zobaczyć z kolegami i innymi znajomymi. Zawsze z chęcią tu wracam. Czy obawiam się o przyjęcie ze strony kibiców? Nie, polscy kibice są świetni - mówił Stefan Horngacher. - Na pewno nie będzie z tym żadnego problemu - dodał przysłuchujący się rozmowie Łukasz Kruczek.

Niemiec wygra Turniej Czterech Skoczni?

Martin Schmitt zdradził w rozmowie ze Sport.pl, że głównym celem Horngachera będzie wygrana Turnieju Czterech Skoczni, bo Niemcy czekają na zwycięstwo od 2002 roku. - To trudne do wykonania, bo każdy chce wygrać Turniej Czterech Skoczni. Dlatego musimy pracować nad tym, by być w dobrej sytuacji i formie już przed tymi zawodami. Mamy skoczków, którzy są w stanie go wygrać. To nie jednak cel, który spędza nam sen z powiek. Naszym głównym celem jest zbudowanie bardzo dobrej drużyny, a wtedy jest szansa, że jeden z chłopaków stanie się liderem tej drużyny i będzie zwycięzcą TCS.