Nowy trener polskich skoczków: Nie wiem, czy Kamil Stoch wystąpi na igrzyskach

Polscy skoczkowie rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu zaraz po zakończeniu minionego. Wszystko pod okiem nowego szkoleniowca - Michala Dolezala. - Nie możemy koncentrować się na igrzyskach, które odbędą się dopiero za trzy lata. Kamil Stoch ma teraz 32 lata. Zdobył trzy złote medale i na razie nie wiemy, czy wystąpi w Chinach. Celem jest skakanie dobrze w każdych następnych zawodach - przyznał szkoleniowiec w rozmowie z portalem denik.cz.
Zobacz wideo

Za naszą południową granicą zastanawiają nie tylko nad tym, jak polską kadrę poprowadzi ich były skoczek, ale także nad tym, dlaczego w Polsce nastąpił boom na skoki, a w ich państwie nie. Sprawę tę starał się wyjaśnić właśnie Michal Dolezal. - Polakom udało się wykorzystać potencjał małyszomanii, podczas gdy czeskie przywództwo nie wykorzystało szansy podczas sukcesów Jakuba Jandy. Kiedy nowe skocznie zostały naprawione lub zbudowane w Polsce i pojawiły się pieniądze w skokach, odpowiedzialni ludzie w Czechach pozwolili na sytuację, w której nie ma miejsca na skoki zimą - tłumaczył szkoleniowiec.

Dolezal przyznał też, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co czeka go w Polsce. Czesi pytali go, czy Polacy nie rozglądają się za nowymi mistrzami, bowiem nasza kadra faktycznie nie należy do najmłodszych. - Nie dzielę skoczków na młodych i starych. Jeśli chodzi o przypływ świeżej krwi do zespołu, chcę bliżej współpracować z zapleczem i dać młodym sportowcom więcej szans - przyznał Michal. - Nie możemy koncentrować się na igrzyskach, które odbędą się dopiero za trzy lata. Kamil Stoch ma teraz 32 lata. Zdobył trzy złote medale i na razie nie wiemy, czy wystąpi w Chinach. Celem jest skakanie dobrze w każdych następnych zawodach - podkreślił Czech.

Więcej o sportach zimowych na sportsinwinter.pl

Więcej o: