Stefan Horngacher nie ogłosi w sobotę decyzji. Małysz: Dostał ofertę

Stefan Horngacher nie ogłosi swojej decyzji w czasie mistrzostw świata. - Wcześniej była propozycja, teraz dostał konkretną ofertę i musi to przemyśleć - mówi Adam Małysz.
Zobacz wideo

Tuż po konkursie w Seefeld pojawiły się nieoficjalne informacje, że Stefan Horngacher w sobotę ogłosi swoją przyszłość w reprezentacji Polski. Prawda jest jednak taka, w sobotę ani Adam Małysz ani żaden ze współpracowników nie dostał od Horngachera odpowiedzi. Według naszych informacji z piątku ogłoszenie nie miało nastąpić wcześniej niż w poniedziałek, ale po sobotnich słowach Horngachera wygląda na to, że sprawa znowu się przeciąga. 

Horngacher sam nie wie

Austriak sam jednak jeszcze nie zna odpowiedzi na to pytanie, bo na mistrzostwach dostał konkretną ofertę od Niemców. Wcześniej były to propozycje współpracy oraz zapewnienia, że DSV bardzo chce jego przyjścia. - Rozmawiałem z trenerem. Powiedział, że wcześniej była to propozycja, a teraz dostał konkretna ofertę od Niemców i że musi to dobrze przemyśleć i poukładać sobie na spokojnie po mistrzostwach. Wiec nie da odpowiedzi teraz - przekazał Adam Małysz.

Adam Małysz w sobotę wielokrotnie mówił, że Horngacher jeszcze sam nie podjął ostatecznej decyzji i ciągle bije się z myślami. W sobotę tuż przed wyjściem z biura prasowego Adam Małysz z rozbrajającą szczerością odpowiedział, że on już nawet nie wie, jak ma zapytać Horngachera, bo ten i tak nie odpowie. Ba, tuż po konkursie o przyszłość Horngachera zapytał sam Grzegorz Sobczyk, czyli trener asystent, ale Austriak ze szczerością i spokojem Hannu Lepistoe odpowiedział, że to nie czas na takie rozmowy. To samo powiedział dziennikarzom. – To nie jest dobry moment na takie informacje - stwierdził. Ogłoszenie decyzji jest jednak bardzo blisko, a tuż przed konkursem na normalnej skoczni mówiło się, że może to być najbliższy poniedziałek. - Stefan jeszcze nie podjął decyzji. Nie wiem co zrobi. Na pewno ma w głowie duży mętlik. Może uznać, że już wszystko z nami osiągnął, a może będzie chciał jeszcze więcej medali z nami pozdobywać