Stefan Horngacher mimo dwóch medali mówi jasno. "To powinno być odwołane!"

Stefan Horngacher był zszokowany po przedziwnym konkursie mistrzostw świata. Austriak przyznał jednak, że zawody powinny być odwołane. - Nikomu nie potrzeba takich konkursów. Wszyscy pracują wiele i potem tracą szanse w takich warunkach - mówił dziennikarzom Stefan Horngacher.
Zobacz wideo

Stefan, gratulacje i od razu pytanie, kiedy zacząłeś wierzyć?

- Dziękuje bardzo. Kiedy? Nigdy. Nie wierzyłem patrząc w komputer. To nie było normalne, niemożliwe. Te zawody były bardzo dziwne, nigdy czegoś takiego nie widziałem wcześniej. Było bardzo źle, nie mieliśmy totalnie żadnych szans na dalekie skoki. W drugiej serii nasi zawodnicy zachowali jednak wielką koncentrację. To było niemożliwe, niesamowity wynik. Inny spadali. My potwierdziliśmy dobre skoki w treningach i kwalifikacjach. 

Myślisz, że konkurs powinien być przerwany?

Tak myślę. Takich zawodów po prostu nikt nie potrzebuje. Wiadomo, że na jutro są zdecydowanie lepsze prognozy pogody. Można było to przesunąć na niedzielę, bo przecież każdy mocno trenuje, stara się i wkłada w to sporo pieniędzy, a potem pogoda może wszystko zaprzepaścić.

Co można było zrobić w czasie pierwszej serii, gdy warunki tak się pogarszały.

Może odwołać albo raczej poczekać. Wiadomo, że takie podnoszenie belki w czasie konkursu jest jak wbicie noża w serce. Z każdą belką w górę tracić wiele punków. Zmienia się też korytarz powietrzny i to jest po prostu nie fair. 

W pierwszej serii my wiele straciliśmy w drugiej serii inni.

Pierwsza seria była dla nas bardzo nieszczęśliwa, druga była pechowa m.in dla Kobayashiego i innych. Czyli tak zawody nie były do końca sprawiedliwe.

Czyli jakie emocje przeważają?

To trudne pytanie. Nadal jestem bardzo pełny emocji. Muszę się uspokoić i dopiero potem przemyślę co osiągnęliśmy. Po prostu nie wiem.

To były szczęśliwe mistrzostwa?

Nie do końca, bo przegraliśmy dwa konkursy. Ale wzięliśmy się do pracy i wróciliśmy do dobrych skoków i dobrego czucia. Cały sztab zrobił naprawdę bardzo wiele. Zawodnicy były zmotywowani, w dobrej formie. Na koniec mamy dwa medale i musimy się cieszyć, chociaż każdy mnie zna i wie, że będę od nich oczekiwał więcej (śmiech)

Czy to dobry moment, żeby zapytać o przyszłość?

Nie, to nie dobry moment (śmiech)

Kto jutro wystąpi w mikście?

Kamil i Dawid wystąpią tym historycznym konkursie. Pamiętam jak siedziałem w Lahti i oglądałem te zawody w telewizji. Dziewczyny nie skaczą źle, dlatego jutro będziemy walczyć. Patrząc po dzisiaj widać, że wszystko jest możliwe. 

Czy po tym tygodniu analizy już wiesz, co nie zagrało w Innsbrucku.

Trochę wiem, ale nie mam 100 procent pewności

Czyli?

Myślę, że za bardzo wszystko skoncentrowali się na czekaniu na medale, a za mało było pracy nad tym. Po prostu zawiodła strona mentalna. Myślę, że każdy tylko czekał, czekał na ten dzień i myślał o medalach. Ale to działa inaczej, trzeba po prostu każdego dnia tak samo pracować