Skoki narciarskie. Niecodzienne wyjście z progu na skoczni. Może mylić zawodników?

Skocznia w Seefeld wyraźnie pasuje polskim skoczkom. Kibiców może jednak zaskoczyć niecodzienne wyjście z progu. Zawodnicy odbijają się jeszcze przed końcem najazdu. Relacja z czwartkowych kwalifikacji w Sport.pl, transmisja w Eurosporcie o godzinie 16:30.
Zobacz wideo

Wyniki treningów na skoczni im. Toniego Seelosa są bardzo optymistyczne. Biało-czerwoni cały czas meldują się w czołówce, a Dawid Kubacki i Kamil Stoch praktycznie nie schodzą podium. Bardzo dobrze na skoczni w Seefeld czuję się także Stefan Hula, który przyznaje, że oddaje tutaj bardzo dobre skoki, jedne z lepszych w tym sezonie. To odmiana w stosunku do treningów na Bergisel. Tam przyzwoicie skakał tylko Kamil Stoch, a reszta miała poważne problemy. Niestety, słabe treningi znalazły swoje odzwierciedlenie także w dwóch konkursach. 

Co ma więc w sobie obiekt w Seefeld, a czego nie miała skocznia Bergisel w Innsbrucku? Wszyscy podkreślają, że skocznia w Seefeld charakteryzuje się bardzo specyficznym, trudnym najazdem. Rozbieg jest bardzo stromy, a tak zwane przejście, czyli miejsce wypłaszczenia dojazdu do progu jest bardzo krótkie i ma duże nachylenie, bo aż 11,5 stopnia. Regułą na skoczniach normalnych jest zaś około 10,5-10,75 stopnia. To sprawia, że zawodnik musi szybko podnosić się do wyjścia z progu, a wielu skoczków ma z tym problemy.

Wycięty próg może mylić

Rok po remoncie organizatorzy zdecydowali się także na odcięcie około pół metra progu, bo w drugiej fazie skoczkowie spadali ze zbyt dużej wysokości. Tym samym skoczkowie wychodzą z progu, zanim najazd się skończy... Niektórzy zawodnicy zauważają, że czasem może to odrobinę mylić, a jakiejś zagapienie się jest równoznaczne ze spóźnieniem skoku i dużo krótszym lotem. Stefan Hula stwierdził jednak, że on tego nie zauważa. 

Próg na skoczni w SeefeldPróg na skoczni w Seefeld Screen Eurosport

- Po pierwszym sezonie użytkowania było dużo kontrowersji dotyczących wysokości lotu. Zawodnicy spadali z bardzo wysoka. Zdecydowano się tutaj na dokonanie pewnych korekt, na które pozwalała konstrukcja. O pół metra ucięto rozbieg, trochę podsypane zostało tzw. przejście na dole. Tym sposobem skocznia stała się bardzo specyficzna. Tak zwykle dzieje się, gdy wprowadza się zmiany do jakichś wcześniej wymierzonych parametrów - mówił w rozmowie ze Sport.pl Łukasz Kruczek.

W czwartek zaplanowano serię próbną (godz. 15.30), a także kwalifikacje, które odbędą się o godzinie 16.30. Relacja w Sport.pl, transmisja w Eurosporcie.