Skoki narciarskie. Nowy faworyt do złota w drużynie. Trener nie zna regulaminu?

Austria wyrosła na głównego kandydata do złotego medalu w drużynie na mistrzostwach świata w Seefeld. Trener Andreas Felder na kłopot bogactwa. Broni nie składa jeszcze Gregor Schlierenzauer, który chce wywalczyć miejsce w drużynie. Okazuje się jednak, że Austriacy mogli nie doczytać regulaminu i tym samym zabiorą szansę jednemu skoczkowi.
Zobacz wideo

W ostatnich tygodniach Austria wyrosła na głównego kandydata do drużynowego złota na mistrzostwach świata w austriackim Seefeld. Skoczkowie prowadzeni przez Andreasa Feldera prezentują bardzo równą i stabilna formę. Dowodzeni są przez Stefana Krafta, który zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a w tym sezonie wygrał już trzy konkursy. 

Dodatkowo w bardzo przyzwoitej formie jest także Michael Hayboeck oraz Philipp Aschenwald, który w ostatnich trzech konkursach indywidualnych zajmował kolejno 15, 7 i 11 miejsce. Jeszcze do niedawna wydawało się, że pewne miejsce w drużynie może mieć Daniel Huber, który w tym sezonie zgromadził już 314 punktów (raz stanął nawet na podium), ale druga część zimy jest bardzo chimeryczna w jego wykonaniu. Dodatkowo objawieniem sezonu można nazwać młodego, 20-letniego Jana Hoerla, który już pięć razy punktował.

Schlierenzauer rzutem na taśmę?

Walkę o miejsce w drużynie rozpoczął ostatnio także Gregor Schlierenzauer, czyli legenda skoków narciarskich i zawodnik, który wygrał rekordowe 53 konkursy Pucharu Świata. Austriak wrócił na zawody w fińskim Lahti i od razu został częścią ekipy, która sięgnęła po zwycięstwo w sobotniej rywalizacji drużynowej (indywidualnie 29-latek byłby 18.). Niestety, dużo gorzej było w niedzielnych skokach indywidualnych, bo Schlierenzauer był dopiero 30. - Próbowaliśmy zrobić wszystko, co było możliwe. Całe przygotowania były nastawione na mistrzostwa w Seefeld. Jestem optymistą, bo dałem z siebie wszystko - mówił przed weekendem Gregor Schlierenzauer.   

Felder nie wie, że może wystawić siedmiu?

Do Willingen pojedzie siedmiu austriackich skoczków: Stefan Kraft, Daniel Huber, Michael Hayboeck, Manuel Fettner, Philipp Aschenwald, Jan Hoerl i Gregor Schlierenzauer. Trener austriackich skoczków Andreas Felder stwierdził, że po skokach w Willingen skreśli jednego skoczka i na mistrzostwa weźmie regulaminową liczbę sześciu skoczków. Jak dobrze na Twitterze zauważyło konto localSJresults, regulamin pozwala Felderowi na wystawienie aż siedmiu skoczków w treningach.

Konkretnie może być to regulaminowe sześciu Austriaków plus Stefan Kraft, który na poprzednich mistrzostwach świata zdobył dwa złote medale i teraz będzie bronić tytułu. Możliwe jednak, że Austriak nie do końca wiedział o furtce, która pozwala mu na wystawienie do treningów wszystkich zawodników. Wiadomo jednak, że do kwalifikacji może wybrać czterech skoczków i broniącego tytułu Krafta (w sumie pięciu Austriaków).

- Z zawodników, którzy zaprezentują się w Willingen, wybierzemy szóstkę. Decyzja sztabu szkoleniowego będzie oparta o kilka aspektów. Mowa tutaj o występie na Muehlenkopfschanze, ale także o pojedynczych skokach w seriach treningowych czy w kwalifikacjach. Ważna będzie tendencja formy danego zawodnika. Przyjrzymy się mocnym i słabym stronom kadrowiczów - mówi Felder w komunikacie prasowym austriackiego związku. 

Oficjalne składy na mistrzostwa świata poznamy do poniedziałku, a treningi przed mistrzostwami świata startują już w środę. Na piątek zaplanowano kwalifikacje przed konkursem na skoczni Bergisel w Innsbrucku.