Skoki narciarskie. To nie wiatr! Kamil Stoch wyjaśnił, co stało się w drugiej serii

Kamil Stoch prowadził po pierwszej serii piątkowego konkursu PŚ w Oberstdorfie, ale zakończył rywalizację na piątym miejscu. Polak wyjaśnił, co stało się w drugiej serii. To nie wiatr storpedował próbę Stocha. "Dobrze, że miałem zapięty kask".
Zobacz wideo

- Tak spóźniłem skok, że dobrze, że miałem zapięty kask, bo wylądowałby gdzieś w lesie - przyznał z rozbrajającą szczerością Kamil Stoch w wywiadzie dla TVP Sport po piątkowym konkursie Pucharu Świata na "mamuciej" skoczni w Oberstdorfie. Polak zajął piąte miejsce, chociaż po pierwszej serii był liderem. Eksperci i kibice byli przekonani, że to warunki storpedowały drugą próbę Stocha. - Wiatr nie był najlepszy, ale gdybym trafił na progu, to mógłbym odlecieć - zaznaczył Stoch.

Miejsca na podium nie utrzymał też Piotr Żyła, który był drugi, a wylądował na czwartym miejscu. Zawody wygrał Timi Zajc ze Słowenii, który debiutował w Oberstdorfie w zawodach Pucharu Świata na skoczni "mamuciej". Dopiero 14. miejsce zajął Ryoyu Kobayashi, lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Dawid Kubacki (najlepszy z Polaków) był drugi.

Klasyfikacja generalna Pucharu Świata:

Kamil Stoch zajmuje trzecie miejsce i traci do Kobayashiego 462 punkty. Drugi jest Stefan Kraft, który ma 32 punkty przewagi nad Stochem i 430 punktów straty do Japończyka. Czwarte miejsce zajmuje Piotr Żyła, piąte Dawid Kubacki. W sobotę drugi konkurs na skoczni mamuciej w Oberstdorfie. Początek o godz. 16. Relacja w Sport.pl.

Więcej o: