Skoki narciarskie. Kamil Stoch pobił fantastyczny rekord skoczni w Sapporo. Jak on to ustał?! Wielki awans [WIDEO]

Leciał, leciał, leciał i odleciał! Kamil Stoch w drugiej serii skoczył 148,5 m. Pobił rekord skoczni, ale zawodów w Sapporo nie wygrał. Był drugi. Za Stefanem Kraftem.
Zobacz wideo

Przed rozpoczęciem sobotniego konkursu meteorolodzy przestrzegali, że warunki na skoczni mogą być tak samo trudne jak w piątek. Prognozowano opady śniegu i silny wiatr. Tym razem pogoda była jednak łaskawsza. Przede wszystkim nie padał śnieg. Sam wiatr był mocny, ale nie na tyle, by uniemożliwić przeprowadzenie konkursu. Po  pierwszej serii na prowadzeniu znajdował się Robert Johansson (141 m). Wyprzedzał Ryoyu Kobayashiego (131 m), Timiego Zajca (140 m), Stefana Krafta (132 m), Romana Koudelkę (134 m) i Kamila Stocha (133 m), który był szósty. Już na pierwszej rundzie udział w zawodach na Okurayamie zakończyli Jakub Wolny (35. miejsce) oraz Maciej Kot (50.), który z problemami w locie uzyskał ledwie 92,5 m.

Do serii finałowej awansowało więc czterech Polaków: Piotr Żyła (10. miejsce), Stefan Hula (24.) i Dawid Kubacki (25.). W niej także najlepszy był Stoch. I to zdecydowanie, i to ze wszystkich. Ale choć pobił rekord skoczni - odleciał na 148,5 m - nie udało mu się wygrać konkursu. Skończył na drugim miejscu, za Stefanem Kraftem, do którego stracił 9,8 pkt. Druga seria była też znacznie lepsza w wykonaniu Kubackiego, który skoczył 129 metrów (15. miejsce). Żyła drugi skok oddał na odległość 123,5 metra (11.), a Hula - 116,5 m (27.). Kolejne zawody w Sapporo zaplanowano na niedzielę, o 2. w nocy czasu polskiego.

Polacy uciekają Niemcom w Pucharze Narodów

Po drugim miejscu Kamila Stocha w konkursie indywidualnym w Sapporo, Polacy powiększyli przewagę nad Niemcami w klasyfikacji generalnej Pucharu Narodów. W klasyfikacji indywidualnej Pucharu Świata Stoch nadal jest drugi, Piotr Żyła spadł na miejsce czwarte, Kubacki jest piąty.