Skoki narciarskie. Daniel-Andre Tande w kryzysie. Norweg nie przyjedzie do Zakopanego

Daniel-Andre Tande stracił formę z poprzedniego sezonu. 24-letni skoczek nie wystartuje w konkursach w Predazzo i Zakopanem. W zamian ma trenować w Norwegii.
Zobacz wideo

Poprzedni sezon w wykonaniu Daniela-Andre Tandego był bardzo udany. Norweg zdobył złoty medal w mistrzostwach świata w lotach narciarskich zarówno w rywalizacji indywidualnej, jak i drużynowej (wraz z Robertem Johanssonem, Andreasem Stjernenem i Johannem André Forfangiem). Na igrzyskach w Pjongczangu zajął 6. miejsce na skoczni normalnej i 4. na skoczni dużej. W konkursie drużynowym z kolei sięgnął wraz z kolegami (Stjernenem, Forfangiem i Johanssonem) po złoto olimpijskie. W Pucharze Świata Tande zajął na koniec trzecie miejsce.

Alexander Stoeckl: Odsyłamy Tande do Norwegii

Ten sezon nie należy zaś jak na razie do udanych w wykonaniu Tandego. 67. Turniej Czterech Skoczni zakończył na dalekim 37. miejscu. By odzyskać formę, norweski skoczek postanowił wycofać się z najbliższych pucharowych zawodów. Nie wystąpi w Predazzo i Zakopanem. - Rozmawiałem z Danielem po finałowym konkursie w Bischofshofen i wspólnie uznaliśmy, że najlepszym możliwym wyborem będzie odesłanie go na treningi do Norwegii. Myślę, że to najbardziej rozsądna decyzja - powiedział trener Norwegów Alexander Stoeckl. 

Daniel-Andre Tande nie chce zajmować miejsca kolegom

Tande z kolei przekonuje, że nie chce zajmować miejsca w kadrze innym kolegom, którzy prezentują się obecnie lepiej od niego. - Muszę potrenować i uzyskać spokój. Poza tym, czuję, że to sprawiedliwa kolej rzeczy dla Robina Pedersena, który coraz lepiej radzi sobie w Pucharze Świata. Gdybym pojechał na kolejne zawody, on prawdopodobnie musiałby zostać w domu. Lepiej, aby w drużynie był rzeczywiście ktoś, kto jest w stanie regularnie wskakiwać do rundy finałowej - stwierdził Tande.

Więcej o: