Turniej Czterech Skoczni. Sven Hannawald: Ryoyu Kobayashi pobije rekord Prevca i rekord wygranych konkursów z rzędu

- Już w Engelbergu powiedziałem Matthiasowi Bielekowi, z którym komentuję skoki w Eurosporcie, że Ryoyu Kobayashi wygra wszystkie konkursy Turnieju Czterech Skoczni - mówi Sven Hannawald. Teraz dawny niemiecki mistrz zapowiada, że Japończyk będzie wygrywał dalej. - Nigdy nie widziałem tak szybkiego skoczka - mówi Hannawald.
Zobacz wideo

Po niedzielnym konkursie w Bischofshofen, którym zakończył się 67. Turniej Czterech Skoczni, triumfator imprezy z sezonu 2001/2002 nie był zaskoczony kolejnym zwycięstwem Kobayashiego. Hannawald od dawna spodziewał się, że Japończyk powtórzy jego wyczyn z 50. edycji Turnieju i to, czego przed rokiem dokonał Kamil Stoch, czyli że wygra wszystkie cztery konkursy niemiecko-austriackiej imprezy.

Wielcy stracą rekordy?

– Już w Engelbergu powiedziałem Matthiasowi Bielekowi, że Kobayashi to zrobi. Myślę, że pobije też rekord Petera Prevca w liczbie wygranych konkursów Pucharu Świata w jednym sezonie i rekord zwycięstw z rzędu w pucharowych konkursach – mówi Hannawald.

W sezonie 2015/2016 Prevc był zwycięzcą aż 15 z 29 rozegranych konkursów indywidualnych. Słoweniec wygrał wówczas 51,7 proc. wszystkich startów. Pod tym względem w trwającym już 40. sezon Pucharze Świata lepszy był tylko Adam Małysz, który zimą 2000/2001 wygrał 52,4 proc. wszystkich konkursów (11 z 21). Kobayashi jest na najlepszej drodze do pobicia przytoczonych wyników. W Bischofshofen wygrał ósmy konkurs z rozegranych 11. Do końca sezonu pozostało jeszcze 16 indywidualnych startów.

Japoński dominator jest niepokonany od pięciu konkursów. Zanim wygrał na wszystkich skoczniach Turnieju Czterech Skoczni, zwycięstwo odniósł w drugim konkursie w Engelbergu. Jeśli w najbliższy weekend będzie dwukrotnie najlepszy w zawodach w Predazzo, będzie miał serię już siedmiu zwycięstw. Do tej pory po sześć konkursów z rzędu w PŚ wygrali Janne Ahonen, Matti Hautamaeki, Thomas Morgenstern i Gregor Schlierenzauer.

Kobayashi pędzi w locie

Kobayashi może nie w każdym skoku jest perfekcyjny, ale Hannawald opisując Japończyka często używa tego określenia. Jedynie poprzedza je słowem „prawie”. – W Bischofshofen miał świetny drugi skok. W pierwszej serii był czwarty, w kwalifikacjach też, bo po Innsbrucku czuł to szaleństwo, a musiał się dalej koncentrować na swojej technice, na skokach. Popełnił małe błędy – tłumaczy Niemiec.

Co wyróżnia Kobayashiego? Co sprawia, że nowy król skoków potrafi odlecieć wszystkim? - Pokazuje prawie perfekcyjne skoki. Jak Kamil rok temu, on też był prawie perfekcyjny. Kamil nie tracił wtedy prędkości po wyjściu z progu, a Ryoyu jest w locie jeszcze szybszy. To właśnie dlatego jest poziom wyżej niż inni skoczkowie – analizuje Hannawald. – Byłem podobny do niego, ale nigdy nie widziałem tak szybkiego skoczka jak Kobayashi. – dodaje.

Ekspert Eurosportu potwierdza więc obserwacje, którymi wcześniej dzielił się już prowadzący niemiecką kadrę Werner Schuster. Austriacki szkoleniowiec podkreślał, że Kobayashi świetnie wychodzi z progu i błyskawicznie przyjmuje pozycję lotną, dzięki temu bierze na siebie mały opór powietrza i nie wytraca prędkości.

Za rok powtórki nie będzie

Hannawald jest przekonany, że on, Kobayashi i Stoch dokonali czegoś wyjątkowego. Pierwszy w historii zawodnik, który wygrał wszystkie konkursy w jednej edycji Turnieju Czterech Skoczni nie wierzy, że co roku ktoś będzie powtarzał ich wyczyny. – Kamil to zrobił, a już rok po nim dokonał tego Ryoyu. Ale w następnych latach trudno to będzie powtórzyć. Nie wierzę, że co roku będziemy mieli skoczka na tak wysokim poziomie jak ja przed laty, Stoch rok temu i Kobayashi teraz. Przecież ja 16 lat czekałem aż ktoś do mnie dołączy – kończy Hannawald.

Ikona Sportu 2018 czytelników Sport.pl to:
Adam Bielecki i Denis Urubko
9%
Bartosz Kurek
25%
Michał Kubiak
5%
Vital Heynen
3%
Kamil Stoch
17%
Stefan Horngacher
3%
Robert Lewandowski
4%
Robert Kubica
13%
Andrzej Bargiel
3%
Justyna Święty-Ersetic
5%
Michał Haratyk
0%
Adam Kszczot
2%
Wojciech Nowicki
0%
Anita Włodarczyk
3%
A. Kobus-Zawojska, M. Springwald, M. Wieliczko i K. Zillmann
0%
Reprezentacja Polski w amp futbolu
8%
Więcej o: