Turniej Czterech Skoczni. Kamil Stoch: Mam tę moc. Bartosz Kurek? Chylę czoła

- Nie mam za co siebie rugać, nie mam powodu, żeby lamentować. Nie zawsze będę wygrywał i wskakiwał na podium. A skoro przy problemach do końca walczę o podium Turnieju, to nie mam się czym przejmować - mówi Kamil Stoch, szósty zawodnik 67. Turnieju Czterech Skoczni. Stoch nie przejmuje się też tym, że nie wygrał plebiscytu na najlepszego sportowca Polski. - Chylę czoła przed Bartkiem Kurkiem i gratuluję całej siatkarskiej rodzinie. Dali czadu, bez dwóch zdań - mówi.
Zobacz wideo

Łukasz Jachimiak: 67. Turniej Czterech Skoczni skończyłeś na szóstym miejscu. Jak go podsumujesz?

Kamil Stoch: Był dla mnie trudny. Pod wieloma względami. Borykałem się z kilkoma problemami technicznymi. A kiedy coś nie gra, to człowiek nie jest całkowicie spokojny, pewny siebie, chce problemy rozwiązać jak najszybciej. Im dłużej to trwa, tym bardziej człowiek się denerwuje.

Z czym konkretnie masz problemy?

- Z tym, że nie leciało, ha, ha. Żartuję, oczywiście wiem z czym mam problem. Muszę się bardziej skupić nad pozycją najazdową. Żeby była luźna, swobodna, odpowiednia do tego, żebym się mógł jak najlepiej odbić.

Po konkursie w Innsbrucku mówiłeś, że odzyskujesz pewność, że się stabilizujesz, a w Bischofshofen chyba znów było Ci trudniej?

- Tutaj już czułem trudy Turnieju. Ale jestem pewien, że i tak dałem z siebie wszystko [w Bischofshofen Stoch zajął 12. miejsce, wcześniej był: ósmy w Oberstdorfie, szósty w Garmisch-Partenkirchen i piąty w Innsbrucku]. Walczyłem do końca, robiłem co mogłem, żeby pokazać jak najlepsze skoki. Wystarczyło na tyle, na ile wystarczyło.

Chciałeś walczyć o podium Turnieju, a okazało się, że ostatecznie bardzo bliski wskoczenia na nie był Dawid Kubacki. Zabrakło mu tylko 3,3 pkt.

- Już to mówiłem: w Dawidzie drzemie ogromny potencjał, który jeszcze się do końca nie ujawnił. Wierzę, że same dobre chwile przed nim. I przede mną też.

Mówisz, że czujesz się zmęczony Turniejem, ale chyba nie kosztował Cię aż tyle energii, co poprzedni, w którym wygrałeś wszystkie konkursy, jak teraz Ryoyu Kobayashi?

- Każdy turniej kosztuje mnóstwo wysiłku fizycznego i psychicznego. Natomiast w tym roku nie szło tak jak poprzednio. Nie było tak pewnie i solidnie. Ale i tak było okej.

Przed Turniejem czułeś, że masz dużą moc? Wydawało się, że Twoja forma idzie bardzo w górę.

- Ja mam tę moc. Tylko jej nie wykorzystuję. Ale uważam, że wszystko jest w porządku. Nie mam za co siebie rugać, nie mam powodu, żeby lamentować. Jestem na dobrej drodze. Nie zawsze będę wygrywał i wskakiwał na podium. A skoro przy problemach, które się pojawiają, do końca walczę o podium Turnieju i wiem, że stać mnie na dużo więcej, to nie mam się czym przejmować.

Zwłaszcza, że teraz w Pucharze Świata miejsca dla Ciebie specjalne. Najpierw Predazzo, później Zakopane.

- Tak. Bardzo lubię te miejsca, te skocznie. Ale nic nie obiecuję, będę robił swoje.

Co powiedziałeś Kobayashiemu, kiedy składałeś mu gratulacje?

- Powiedziałem, że cieszę się jego sukcesem, bo wiem, jak trudno go osiągnąć. Skakał naprawdę wybornie. Pokazał nie tylko, że stać go na świetne skoki, ale też, że potrafi utrzymać nerwy na wodzy. Uważam, że jego odporność psychiczna była kluczowa.

W sobotę zająłeś drugie miejsce w plebiscycie na sportowca roku w Polsce. Słyszałeś co powiedział zwycięzca, Bartosz Kurek?

- Przeczytałem te słowa [„Kamil, jesteś bogiem, a ja tu tylko na chwilę wskoczyłem”], a możliwości ich usłyszenia nie miałem i nie miałem też możliwości powiedzenia tego, co chciałem. A mianowicie, że bardzo gratuluję wszystkim nominowanym sportowcom, że każdy zasługuje na miano sportowca roku za to, co osiągnął. Ale sportowiec roku może być tylko jeden, więc chylę czoła przed Bartkiem i gratuluję całej siatkarskiej rodzinie. Dali czadu, bez dwóch zdań.

Ikona Sportu 2018 czytelników Sport.pl to:
Adam Bielecki i Denis Urubko
9%
Bartosz Kurek
25%
Michał Kubiak
5%
Vital Heynen
3%
Kamil Stoch
17%
Stefan Horngacher
3%
Robert Lewandowski
4%
Robert Kubica
13%
Andrzej Bargiel
3%
Justyna Święty-Ersetic
5%
Michał Haratyk
0%
Adam Kszczot
2%
Wojciech Nowicki
0%
Anita Włodarczyk
3%
A. Kobus-Zawojska, M. Springwald, M. Wieliczko i K. Zillmann
0%
Reprezentacja Polski w amp futbolu
8%