Turniej Czterech Skoczni. Kamil Stoch odstaje w jednym elemencie. Dramatyczne prędkości Polaka

Kamil Stoch nie wygrał szóstego konkursu Turnieju Czterech Skoczni z rzędu. Najlepszy polski skoczek przegrał nawet z dwoma innymi biało-czerwonymi, których kilka dni temu zdeklasował w konkursie mistrzostw Polski. U Stocha zawiodła jednak pozycja dojazdowa. Polak był najwolniejszy na progu, co potem przekładało się również na wyjście z progu.
Zobacz wideo

Kamil Stoch wykonał plan minimum

Kamil Stoch mógł przejść do historii Turnieju Czterech Skoczni, bo na swoim koncie miał pięć wygranych konkursów z rzędu, czyli tyle ile Helmut Recknagel i Sven Hannawald. Konkurs w Oberstdorfie nie ułożył się jednak po myśli polskiego skoczka. Kamil Stoch zajął dopiero 8. miejsce, a lepsi okazali się zarówno Dawid Kubacki (5.), jak i Piotr Żyła (6.). Najważniejsza informacją jest jednak to, że Polacy nie stracili kontaktu z liderem TCS. Ryoyu Kobayashi wygrał piąty konkurs w tym sezonie, ale tym razem obyło się przez wielkiej dominacji. Dzięki temu Kubacki traci 12,5 pkt, Piotr Żyla 14., a Kamil Stoch 14,7 pkt. Można więc stwierdzić, że biało-czerwoni wypełnili plan minimum, bo sam Stefan Horngacher powiedział przez turniejem, że najważniejszą kwestią jest utrzymanie kontaktu z czołówką i wchodzenie na odpowiedni poziom.

Dramatyczne prędkości Stocha

Po sobotnich kwalifikacjach Kamil Stoch stwierdził, że musi wykonać jeszcze sporo pracy, żeby się wpasować w skocznię Schattenberg. Polakowi chodziło głównie o dopasowanie pozycji dojazdowej, w której tkwiły spore rezerwy. Niestety, okazało się, że praca Stochowi nie wyszła zbyt dobrze, bo w niedzielę Polak miał bardzo słabe prędkości najazdowe. W pierwszej serii był jednym z najgorszych, a w drugiej rundzie był najwolniejszy. Polak osiągał 91,9 km/h i 91,7 km/h, a średnia w obu seriach wynosiła aż 92,4 km/h.

Stoch przyzwyczaił do tego, że nie ma wysokich prędkości na najeździe, ale gdy te zbliżają się do średniej konkursu to Stoch potrafi odlecieć. Prędkości Stocha na ogół można porównać do Stefana Krafta, bo te z reguły są podobne, a dodatkowo Kraft jest odrobinę lżejszy i niższy od Polaka (przez co powinien być też nieco wolniejszy). O ile w kwalifikacjach Kraft był lepszy o 0,8 km/h, a jechał z jednej belki wyżej, to w niedzielnym konkursie był lepszy o 0,7 i 0,9 km/h, a zawodnicy ruszali z tej samej belki! Widać zatem, że Stoch po prostu jeździł bardzo źle po rozbiegu. Zawiodła pozycja dojazdowa, która w Oberstdorfie nie pozwalała uzyskać dobrej prędkości, a potem odlecieć.   

Tradycją jest, że gdy Kamil Stoch ma przyzwoitą prędkość najazdową (oscylującą w granicach średniej konkursu) to potrafi do maksimum wykorzystać swoje odbicie, które nie zawsze jest idealne. Niestety, w Oberstdorfie widać było również, że Stoch też spóźniał skoki, a grafika z drugiej serii wyraźnie pokazała, że na krawędzi progu jego kąt między podudziem a łydkami wynosił 109 stopni. Trenerzy z reguły przyjmują, że powinno to być około 140 stopni (R.Kobayashi miał 136 stopni). 

Cztery dni temu zdemolował, teraz przegrał

W mistrzostwach Polski, które zostały rozegrane w Zakopanem Kamil Stoch zdeklasował rywali z kadry A wygrywając z drugim Dawidem Kubackim aż o 31,6 pkt. Polak oddał trzy rewelacyjne skoki, ale w Oberstdorfie nie potrafił odnaleźć tak dobrego czucia, co pokazuje, ż jego forma nie jest jeszcze na najwyższym poziomie. – Puszczałem skoczków w Zakopanem, dlatego widziałem, że na mistrzostwach Polski Kamil trafiał na naprawdę dobre warunki. Takich, na jakie nie udawało mu się trafiać do tej pory na Pucharze Świata – mówi Edward Przybyła, trener skoków. Sam Stoch też przyznał, że w Oberstdorfie zabrakło dobrego samopoczucia.  - Nie czułem się najlepiej. Czegoś zabrakło. Nie mam jednak powodów do zdenerwowania czy do smutku. Dalej jestem na wysokim poziomie i spokojnie poczekam na swoje dobre skoki. Czasem tak jest, że samopoczucie jest dobre, czasem jest trochę gorzej. Turniej jest długi, nie można się wypalić od razu poprzez przyjęcie takiego strzału adrenaliny – mówił Kamil Stoch na antenie TVP.

Ikona Sportu 2018 czytelników Sport.pl to:
Adam Bielecki i Denis Urubko
9%
Bartosz Kurek
25%
Michał Kubiak
5%
Vital Heynen
3%
Kamil Stoch
17%
Stefan Horngacher
3%
Robert Lewandowski
4%
Robert Kubica
13%
Andrzej Bargiel
3%
Justyna Święty-Ersetic
5%
Michał Haratyk
0%
Adam Kszczot
2%
Wojciech Nowicki
0%
Anita Włodarczyk
3%
A. Kobus-Zawojska, M. Springwald, M. Wieliczko i K. Zillmann
0%
Reprezentacja Polski w amp futbolu
8%
Więcej o: