Skoki narciarskie. Kamil Stoch najsłabszy w sezonie. Wskazał powody krótszych skoków

Kamil Stoch zajął dziewiąte miejsce w pierwszym konkursie w Engelbergu. Dla Polaka było to jednak najsłabsze miejsce w tym sezonie. - Wiem co źle zrobiłem. Pojawiło się więcej błędów - mówi skoczek w rozmowie z TVP
Zobacz wideo

Kamil Stoch zaliczył najgorszy wynik w tym sezonie, ale i tak nie wypadł z czołowej dziesiątki Pucharu Świata. Niestety, najsłabszy konkurs w sezonie zaliczył Kamil Stoch, który zajął dziewiąte miejsce. Polak skakał 129 i 133 metry, ale dwukrotnie trafiał na pogarszające się warunki, które uniemożliwiały dalekie loty. Stoch popełniał także drobne błędy, które sprawiły, że tym razem nie powalczył o podium.

- Wiem co źle zrobiłem. Pojawiło się więcej błędów. Zaczynałem z dobrego poziomu, ale potem schodziłem coraz niżej. W serii próbnej skok miał dobrą energię. W pierwszej serii skok był bardzo spóźniony, a ten w finale był "przeciśnięty" - mówił lekko zawiedziony Kamil Stoch w rozmowie z TVP. 

Słaby wynik Stocha jest o tyle zaskakujący, bo to właśnie w Engelbergu Polak osiągał z reguły najlepsze wyniki na początku sezonu, a w całej dotychczasowej karierze aż siedem razy stawał tam na podium.

W Pucharze Świata Stoch ma 305 pkt, czyli do lidera, którym jest Ryoyu Kobayashi traci już 151 pkt. Ze Stochem punktami zrównał się Johann Andre Forfang. Norweg, który w sobotę zajął czwarte miejsce, teraz dzieli ze Stochem trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej PŚ. 

Więcej o: