Skoki narciarskie. Łukasz Kruczek wskazał faworyta do wygrania Pucharu Świata

Łukasz Kruczek już trzeci sezon poprowadzi włoską ekipę skoczków narciarskich. Start w Wiśle może zaliczyć do udanych, bo jego podopieczny zdobył punkty. Były trener polskiej kadry stwierdził, że faworytem do wygrania Pucharu Świata jest Kamil Stoch.

Mateusz Król: Możemy chyba narzekać na warunki. Ten konkurs nie był najłatwiejszy, prawda?

Łukasz Kruczek: Myślę, że właśnie nie powinniśmy narzekać. Mamy najszybciej rozgrywany konkurs Pucharu Świata w historii, mamy zimową scenerię i chyba o to chodziło. Skoki to nie jest dyscyplina rozgrywana w hali, zatem myślę, że te warunki kapryśne, mamy zazwyczaj w siedemdziesięciu procentach konkursów.

W przypadku pana podopiecznego (Alexa Insama), chyba nie można było dużo lepiej wymarzyć sobie pierwszego startu. Otwarcie sezonu i od razu punkty.

Myślę, że to jest właśnie najważniejsze. Na razie w nic wyżej nie celujemy. Tylko tyle, żeby skakać regularnie i punktować. Jestem zadowolony z tego startu. Widać jednak mankamenty, które trzeba cały czas poprawiać. Myślę jednak, że ten początek jest po prostu udany.

Znając pana, na pewno ma pan w głowie różne pomysły na włoskie skoki. Pytanie, czy da się tam je wprowadzać?

Ciężko. To nie jest tak elastyczna grupa i nie z tak dużymi możliwościami. Z różnych powodów. Nie wszystkie pomysły udaje się wprowadzić. Na pewno nie tak szybko, jakby się chciało.

Długo po sezonie trwało, aż przedłużył pan kontrakt. Miał pan twarde warunki?

Miałem warunki, ale ten okres oczekiwania nie był bezpośrednio spowodowany moją osobą, co wymianą kadr kierowniczych, które są ponad trenerami. Te opóźnienia były we wszystkich dyscyplinach. Kadra była wymieniona i w większości dyscyplin wyszła we Włoszech dwumiesięczna zwłoka.

Puchar Świata wraca do Predazzo. To będzie dla pana ekipy najważniejszy start sezonu?

Myślę, że to będą jedne z ważniejszych konkursów. Nie ma jednak co ukrywać, że punktem docelowym są mistrzostwa świata.

Był pan zaskoczony tym, że Polacy pokazali w konkursie drużynowym tak świetną formę po piątkowych perturbacjach?

Te perturbacje po prostu się zdarzają, natomiast konkurs drużynowy przed własną publicznością dodatkową mobilizuje. Nie widziałem naszych zawodników w ostatnich tygodniach, natomiast słyszałem od innych, że skakali generalnie bez większych problemów. Może nie jest tak, że cała grupa prezentuje wysoki poziom, ale cały czas jest taka czwórka, która potrafi zdominować konkurs drużynowy.

Kto jest pana faworytem w tym sezonie?

Kamil [Stoch - red.]. Absolutnie.

Więcej o sportach zimowych na Sportsinwinter.pl

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Stefan Kraft 1613
    2 Karl Geiger 1495
    3 Dawid Kubacki 1131
    4 Ryoyu Kobayashi 1099
    5 Kamil Stoch 895
    6 Marius Lindvik 834
    7 Stephan Leyhe 828
    8 Daniel Andre Tande 695
    9 Peter Prevc 644
    10 Piotr Żyła 604
    37 Jakub Wolny 58
    43 Maciej Kot 37
    46 Stefan Hula 31
    51 Aleksander Zniszczoł 18
    61 Klemens Murańka 8

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Austria 4720
    2 Niemcy 4578
    3 Norwegia 3975
    4 Polska 3832
    5 Słowenia 3437
    6 Japonia 3123
    7 Szwajcaria 698
    8 Czechy 335
    9 Finlandia 229
    10 Rosja 155
    11 Bułgaria 48
    12 Kanada 20
    13 USA 14
    14 Estonia 11
    15 Kazachstan 9
    16 Włochy 0
    16 Korea 0
    16 Ukraina 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Dawid Kubacki 1131.6
    2 Marius Lindvik 1111
    3 Karl Geiger 1108.4
    4 Ryoyu Kobayashi 1096
    5 Stefan Kraft 1086
    6 Johann Andre Forfang 1051
    7 Domen Prevc 1050.9
    8 Peter Prevc 1048.8
    9 Daiki Ito 1039
    10 Stephan Leyhe 1037.5
    13 Kamil Stoch 1023.6
    14 Piotr Żyła 1016.7
    31 Maciej Kot 571.9
    35 Stefan Hula 506

    • Lider turnieju