Skoki narciarskie. Kamil Stoch wytłumaczył swój słaby skok

Kamil Stoch zajął dopiero 48. miejsce w kwalifikacjach do pierwszego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle. Polak wytłumaczył swój słaby skok.

Kamil Stoch ledwo awansował do konkursu po skoku na 111 metrów. 51. Aleksandra Zniszczoła (113,5 m, ale skakał z wyższej belki) wyprzedził o zaledwie 2,8 pkt. Na treningach Stoch spisywał się przeciętnie, zajął 21. oraz 9. pozycję.

Kamil Stoch: Byłem pewien, że wracam do domu

W rozmowie z dziennikarzami po kwalifikacjach Kamil Stoch wytłumaczył swoją słabszą próbę. - Byłem pewien, że wracam do domu. Mam szansę, żeby poskakać na tym śniegu, na który tak długo czekałem.Nie czułem się dobrze na tym rozbiegu. Nie wyczułem dobrze tych torów. Niby nie są inne, bo nie zmieniły się od zeszłego roku. Ale trenowaliśmy w Zakopanem, a tam są jednak trochę inne. Muszę złapać tutaj dobre czucie. Poza tym zawsze jest trochę zdenerwowania i adrenaliny na początku, chęć rywalizacji i nowy bodziec w postaci śniegu. Też mam wpadki, nie wstydzę się tego przyznać. Na moje szczęście będę miał szansę coś tutaj zrobić. Największym pozytywem tego dnia są skoki, fajnie jest skakać na śniegu i wrócić do Pucharu Świata - wytłumaczył Stoch.

Mimo wpadki Kamil Stoch weźmie udział w sobotnim konkursie drużynowym, choć w kwalifikacjach był dopiero szóstym Polakiem. Nie wiadomo jednak, jak na zawody wpłynie pogoda, która przeszkadzała skoczkom już w kwalifikacjach.

Skoki narciarskie. Terminarz zawodów PŚ w Wiśle

Konkurs drużynowy Pucharu Świata w Wiśle rozpocznie się w sobotę o 16:00. Niedzielny konkurs indywidualny, pierwszy taki w tym sezonie PŚ 2018/19, rozpocznie się o 15:00. Serie próbne rozpoczną się godzinę przed konkursami. Relacje na żywo w Sport.pl i w aplikacji Sport.pl Live!