Skoki narciarskie. Andreas Wellinger liderem Niemców? Latem porzucił skoki dla miłości do piłki nożnej

Andreas Wellinger jest jednym z faworytów do wygrania Pucharu Świata 2018/2019. Mistrz olimpijski z Pjongczangu latem udał się do USA wraz z zespołem Bayernu Monachium

Niemcy bardzo poważnie przygotowują się do nowego sezonu w skokach narciarskich. Liderami ich drużyny mają być 27-letni Richard Freitag oraz 30-letni Severin Freund, ale starszych kolegów może pogodzić 23-letni Andreas Wellinger. W zeszłym sezonie Wellinger zajął szóste miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ. Szczególnie udane były dla niego igrzyska olimpijskie w Pjongczangu, gdzie zdobył złoty medal olimpijski w konkursie na skoczni normalnej oraz srebrny w zawodach na dużej skoczni. Wraz z kolegami z drużyny sięgnął też po srebrny krążek w olimpijskim konkursie drużynowym. 

Wellinger po medalach igrzysk, teraz celuje w Puchar Świata

Wellinger mimo młodego wieku dołączył już do grona najbardziej utytułowanych niemieckich skoczków. Skoro medale z igrzysk już ma, to w nowym sezonie chce powalczyć o końcowy triumf w Pucharze Świata. Do tej pory nigdy nie zdobył Kryształowej Kuli - najwyżej w "generalce" był na 4. miejscu w sezonie 2016/2017. Jeśli będzie w stanie utrzymać równą formę przez całą zimę, to może włączyć się do walki z Kamilem Stochem o zwycięstwo w PŚ. 

Skoki narciarskie. Martin Schmitt wskazał najmocniejszego z Niemców. Wielki rywal Stocha

Wyjazd z Bayernem Monachium do Stanów złym pomysłem?

Niemiec w trakcie Letniego Grand Prix ominął zawody w Hinterzarten i udał się z piłkarzami Bayernu Monachium na ich amerykańską trasę. Wszystko przez miłość do piłki nożnej. - Za mną wspaniała podróż, obfitująca w wiele wartościowych wrażeń. W Stanach Zjednoczonych poznałem sporo nowych osób, które na co dzień tworzą klub FC Bayern. Zarówno piłkarzy, jak i ludzi odpowiedzialnych za działanie tego zespołu. Konkurs Letniego Grand Prix w Hinterzarten oglądałem podczas swojego treningu na siłowni, więc można powiedzieć, że trzymałem rękę na pulsie - mówił w rozmowie z portalem skijumping.pl mistrz olimpijski z Pjongczangu.

Niemieccy kibice obawiają się, czy pobyt w Ameryce nie zaszkodzi młodemu Wellingerowi. - Opuszczenie zawodów, szczególnie przed własną publicznością, nie było dla mnie łatwą decyzją. Myślę jednak, że nie codziennie otrzymuje się szansę wzięcia udziału w tournée z drużyną pokroju mistrza Niemiec. Moim zdaniem, decyzja o wylocie do USA była dobrym ruchem - przyznał drugi zawodnik minionej edycji Turnieju Czterech Skoczni.