Skoki narciarskie. FIS zmienił kontrolę kombinezonu. Mnóstwo dyskwalifikacji w ostatnich konkursach to nie przypadek

FIS zdecydował się na wprowadzenie kolejnej zmiany, która ma ukrócić oszustwa związane z naciąganiem kombinezonów. W ostatnich trzech konkursach Letniego Grand Prix doszło aż do 15 dyskwalifikacji! A w kwalifikacjach do konkursu w Klingenthal przepadły dwie norweskie gwiazdy.

W drugiej części Letniego Grand Prix sędziowie zdecydowali się na przetestowanie nowej formuły sprawdzania legalności kombinezonów. Od dwóch lat FIS przed każdym skokiem sprawdza zgodność kombinezonu skoczka z obowiązującymi przepisami. Dokonuje się tego poprzez stanięcie zawodnika na specjalnej maszynce, którą odmierza się wysokość kroku. Wynik porównuje się z przedsezonowymi wymiarami zawodnika, a po kontroli skoczek nie ma już możliwości poprawiania kombinezonu. 

Badania dokonuje się na górze rozbiegu, czyli jeszcze przed skokiem. FIS wprowadził jednak małą modyfikację, która sprawiła, że w czasie Letniego Grand Prix w Rasnowie, w Hinzenbach oraz w kwalifikacjach do środowego konkursu LGP w Klingenthal przepadło wielu skoczków. 

Skoki narciarskie. Walter Hofer przestanie być dyrektorem. Sezon 2019/2020 ostatnim w jego karierze

Wysyp dyskwalifikacji

FIS zdecydował, że kontrola w Rasnowie była przeprowadza na schodach, ale zdecydowanie niżej niż zwykle. Skoczkowie musieli jednak zapiąć kombinezony na górze schodów i zrobić około 10 kroków w dół. To wystarczyło, żeby stroje zmieniły swoje wymiary. W rezultacie w trzech konkursach doszło aż do 15 dyskwalifikacji. Co więcej, w kwalifikacjach do zawodów w Klingenthal nie dopuszczono do skoków Daniela Andre Tandego i Roberta Johanssona, czyli czołowych skoczków świata (w sumie były cztery wykluczenia).

Polskie kombinezony? "Dobrze zrobione"

Warto przy tym zauważyć, że żaden Polak nie zaliczył dyskwalifikacji. Nasi skoczkowie twierdzą, że to dzięki bardzo dobrze skrojonym kombinezonom, które pozwalają na dalekie skoki, ale nie przekraczają przepisów. 

Takie działanie FIS-u w ostatnich konkursach letniego sezonu ma na celu przypomnienie ekipom o konieczności stosowania się do przepisów. Jeszcze nie wiadomo, czy mała modyfikacja kontroli sprzętu będzie stosowania także w sezonie zimowym. 

PŚ w skokach. Wielkie zmiany w kalendarzu skoków narciarskich. Wraca USA! Debiut Turcji!