Skoki narciarskie. Horngacher: Moje warunki zostały spełnione

Stefan Horngacher zostaje z polską drużyną na kolejny sezon. Po zawodach w Planicy zdradził, że związek spełnił jego wymagania, a długość kontraktu ustalił po konsultacjach z żoną.
KUBA ATYS

Trenerze, zostaje pan z naszą kadrą, ale umowa tylko na rok. Dlaczego tak krótko?
- To jest moja prywatna sprawa. Tak zdecydowałem.

Można powiedzieć, że negocjacje ze związkiem przebiegły sprawnie?
-
Wszystkie moje warunki zostały spełnione. Chciałem, żeby było więcej pieniędzy na inne kadry. To jest warunek, żeby poziom rósł i utrzymał się w Polsce na lata. Mamy jeszcze dużo do zrobienia.

Jakie plany na najbliższy sezon?
-
W przyszłym roku są mistrzostwa świata, ale też jak zawsze Turniej Czterech Skoczni czy Raw Air, Planica 7, może jeszcze wymyślą jakieś Zakopane „osiem”, trzeba być gotowym na cały sezon.

Ostatni weekend dostarczył dużo emocji?
- Niedziela, ostatnie zawody, dla mnie szczególnie był to bardzo emocjonujący dzień. Kamil naprawdę włożył bardzo dużo pracy w wygranie Pucharu Świata drugi raz w karierze. Naprawdę jestem szczęśliwy.

Czasu na odpoczynek nie będzie wiele. Już w przyszłym tygodniu rozpoczęcie treningów. Kiedy powrót na skocznię?
- W następnym tygodniu rozpoczynamy lekkie treningi. Potem będą one coraz trudniejsze. Kwiecień będzie poświęcony na przygotowanie kondycji. Kiedy wrócimy na skocznię? Myślę, że będzie maj, połowa maja.

Skoczkowie wiedzieli, że urlopy znów będą bardzo krótkie?
- Nie  byli zaskoczeni, że tak wcześnie zaczynamy treningi. Wiedzieli, że może być maksymalnie tydzień wolnego. Nikt nie narzekał, każdy jest gotowy na rozpoczęcie treningów przed kolejnym sezonem.

Wszyscy zauważyli, że w Planicy Polaków startowały osoby ze sztabu szkoleniowego. Adam Małysz wydawał się nieco zestresowany przy machaniu chorągiewką.
- W Planicy mieliśmy siedem skoków, a my mamy również siedem osób w sztabie, dlatego każdy dostał ode mnie szansę wystartowania skoczków w jednej serii. To taka forma uznania za pracę przez cały sezon. Adam był zestresowany? A tego nie wiem.

Słyszeliśmy od zawodników, że ma plan na poprawę formy Piotra Żyły i Macieja Kota. Ale chyba nie każe pan im mieszkać osobno na zgrupowaniach.
- Mam plan na poprawę formy Żyły i Kota. Nie chodzi tutaj o rozdzielenie ich do innych pokojów. Musimy kontynuować pracę, w której było dużo pozytywów. Musimy jednak znaleźć więcej indywidualnych aspektów, które wpłyną na poprawę ich dyspozycji.

Więcej o: