Turniej Czterech Skoczni. Mazurek Dąbrowskiego w Oberstdorfie. Kamil Stoch zaczyna od zwycięstwa, pierwsze podium Dawida Kubackiego

Zaczęły się skoki o wielką stawkę i Polacy się meldują: w Oberstdorfie udał im się najlepszy konkurs sezonu, najlepsze w historii polskie otwarcie Turnieju Czterech Skoczni.

- Ja jestem spokojny. Forma idzie w górę i czuję, że przełom przyjdzie w Turnieju Czterech Skoczni – mówił Adam Małysz Sport.pl gdy kadra skoczków była właśnie w locie do Niemiec na Turniej. Ten przełom w Oberstdorfie wyglądał tak: Mazurek Dąbrowskiego, polska grupa objęta ramionami na zeskoku podczas hymnu, na podium najwyżej Kamil Stoch, a na trzecim stopniu Dawid Kubacki. Przedzielał ich Richard Freitag, gwiazda grudnia na skoczniach. Ale ostatnie słowo w grudniu i w całym 2017 należało do Stocha. Odpowiednie zakończenie roku, w którym Kamil wygrał aż siedem konkursów w Pucharze Świata. Dotychczas najwięcej miał w 2013 i 2014 - cztery konkursy. Do 2017 nie wygrał żadnego konkursu Turnieju Czterech Skoczni. Teraz ma już dwa takie zwycięstwa, z Bischofshofen i Oberstdorfu.

Zaczęli tak, jak skończyli

Polacy zaczęli Turniej tak, jak skończyli poprzedni. Pierwsze, trzecie i piąte miejsce - tak jak niecały rok temu w Bischofshofen. Wtedy konkurs wygrał Stoch, trzeci był Piotr Żyła, piąty Maciej Kot. Teraz ze Stochem nadlecieli Kubacki i Stefan Hula. To był taki wieczór, którego polskiej kadrze tej zimy brakowało, by ze spokojem odliczać dni do igrzysk.

Trudno nazwać początek sezonu 2017-2018 złym. Ale nie było w nim takiego mocnego akcentu, popołudnia do wspominania. Kamil Stoch był na podium trzech z siedmiu konkursów przed TCS. Ale jeszcze nie miał zwycięstwa. Dawid Kubacki był cały czas w okolicach czołowej dziesiątki. Ale po pięknym lecie nie mógł doskoczyć do podium. Stefan Hula zrobił tej zimy niesamowite postępy, Stefan Horngacher zachwalał go jeszcze zanim zaczął się sezon. Ale Hula czekał do Oberstdorfu na najwyższe w karierze, piąte miejsce.

Kubacki, czyli obietnica Horngachera z Lahti

Zwłaszcza po Kubackim było widać, jak wielki ciężar spada mu z pleców. Stoch, jak tłumaczył Adam Małysz, ma w sobie mnóstwo spokoju i wiedział, że sukces przyjdzie, wcześniej lub później. Ale Kubacki już zaczynał się niecierpliwić. Również dlatego, że niecierpliwili się wszyscy wokół. Kubacki to skoczek, którego grupa lubi i słucha, który zawsze zasypuje trenerów mnóstwem pytań. Ale ostatnio mieli w sztabie wrażenie, że trochę się zamknął w sobie. Że musi sobie przepracować początek sezonu. Świetny, jak na to do czego był przyzwyczajony w poprzednich sezonach. Ale niezadowalający po lecie, gdy wygrywał każdy konkurs, do którego stanął. Stefan Horngacher już odjeżdżając z Lahti po mistrzostwach świata, z drużynowym złotem po m.in. znakomitych skokach Kubackiego, zapowiadał, że chciałby i z Dawida zrobić skoczka stającego na podium indywidualnych Pucharów Świata. I doczekał się tego w sobotę w Oberstdorfie.

Nikt jeszcze w Oberstdorfie Turnieju nie wygrał

Jak mówi skokowe porzekadło, nikt jeszcze w Oberstdorfie Turnieju Czterech Skoczni nie wygrał. Ale wielu go tutaj przegrało. I tak się ten konkurs zapowiadał: na próbę przetrwania w zmiennych warunkach z jak najmniejszymi stratami. Było nerwowo, pechowo trafił Piotr Żyła w drugiej serii, spadając z pierwszej do trzeciej dziesiątki. Stoch w pierwszej serii musiał długo czekać, zejść z belki. Ale gdy już skoczył, pokazał że jest bardzo mocny. I że w lepszych warunkach jeszcze rozwinie skrzydła. Jak w drugiej serii, gdy oddał najlepszy skok konkursu, o 8,3 pkt lepszy od drugiego w tym rankingu skoku Stefana Freitaga. I do Garmisch-Partenkirchen jedzie bronić w Nowy Rok przewagi 4,2 pkt nad Niemcem, 9,8 nad Kubackim. W skali turnieju to żadna przewaga, dopiero początek zabawy. Ale miło ją zaczynać od potwierdzenia, że Stefan Horngacher umie przygotować skoczków na najważniejsze momenty.

Zobacz wideo
Ikona sportu czytelników Sport.pl 2017
Patryk Dudek
2%
Paweł Fajdek
0%
Kamil Glik
3%
Joanna Jędrzejczyk
2%
Kajetan Kajetanowicz
1%
Adam Kszczot
2%
Robert Kubica
27%
Łukasz Kubot
14%
Robert Lewandowski
19%
Piotr Lisek
0%
Tomasz Marczyński
0%
Kamil Stoch
12%
Anita Włodarczyk
12%
Maja Włoszczowska
2%
Piotr Żyła
4%
Więcej o: