Polscy skoczkowie potwierdzili, że są w bardzo dobrej dyspozycji na początku sezonu 2017/2018. Po pierwszej serii w czołowej dziesiątce zawodów było pięciu Polaków i już wtedy zapowiadało się na bardzo dobry konkurs. W finale doszło jednak do pewnych przetasowań, a znakomity awans z ósmego na drugie miejsce zaliczył Kamil Stoch. Lokaty w TOP 10 utrzymali także Piotr Żyła i Stefan Hula (ex aequo na siódmym miejscu) i Dawid Kubacki (10. pozycja). Nieco gorzej wypadł Maciej Kot, który zepsuł drugą próbę i spadł na 19. miejsce.
- Dziś było dużo więcej spokoju i pewności, dlatego te skoki wyglądały lepiej niż w konkursie drużynowym. Z każdą próbą będzie lepiej - mówił po zawodach Piotr Żyła.
Stoch najlepiej w karierze
Dla 30-letniego Kamila Stocha rozpoczyna się piętnasty sezon Pucharu Świata w karierze. Statystyki jasno pokazują, że pierwsze konkursy zwykle nie były udane dla naszego najlepszego skoczka. Stoch wystartował w 11 pierwszych zawodach sezonu i tylko raz udało mu się wskoczyć do czołowej dziesiątki. Było to dawno temu, bo w sezonie 2011/2012. Stoch był wówczas czwarty w Kuusamo, a w kolejnych zawodach w Lillehammer udało mu się nawet wskoczyć na podium. Niestety, wszystkie inne lokaty wyglądały średnio, bo aż pięć razy nie udało mu się wejść do drugiej serii, a gdy zaliczył awans, to zwykle bywał w trzeciej dziesiątce.
Rozpoczęcie w Wiśle pokazało jednak, że statystyka to jedno z większych kłamstw, a Kamil Stoch w drugiej serii popisał się fenomenalnym skokiem na 129,5 metra i awansował z ósmego miejsca na drugie. - Trzeba było trochę czasu, żeby się przystosować. Uważam, że ten weekend nam bardzo pomoże, bo na kolejne zawody pojedziemy spokojniejsi - mówił Kamil Stoch.
Słabe prędkości Stocha
Przez cały weekend w Wiśle Stoch borykał się ze słabymi prędkościami na najeździe. Może to oznaczać, że Polak nie czuł się pewnie na skoczni. Zawodnik znacznie odstawał choćby od Stefana Krafta, który jest lżejszym skoczkiem.
-To prawda. Na razie jadę jeden rozbieg niżej od rywali i daje im fory (śmiech). Brakuje mi trochę w tym elemencie, ale ja też nie byłem nigdy bardzo szybkim skoczkiem - dodawał Stoch.
Idziemy ławą
Polacy znów pokazali, że są w bardzo dobrej formie. Inauguracja Pucharu Świata dała Polakom podwójne podium, co jest wręcz fenomenalnym wynikiem na rozpoczęcie zmagań w sezonie olimpijskim. Zadowolony po weekendzie był także Stefan Horngacher, który przyznał, że wyniki są lepsze od tego, co oczekiwał.
Następne zawody odbędą się w fińskim Kuusamo. Polscy skoczkowie polecą do Finlandii prawdopodobnie w środę. To będzie bardzo ciekawy weekend, bo biało-czerwoni zwykle mieli duże problemy na skoczni Ruka.