PŚ w Wiśle. Stoch drugi po świetnym ataku w finale. Czterech Polaków w Top 10

Kamil Stoch w świetnym stylu wywalczył drugie miejsce w konkursie PŚ w Wiśle. Po pierwszej serii nasz mistrz zajmował ósmą pozycję, w finale wspaniale zaatakował i nie wygrał tylko z Japończykiem Junshiro Kobayashim. W czołowej "10" znaleźli się jeszcze Piotr Żyła, Stefan Hula i Dawid Kubacki

W sobotę drugie miejsce w "drużynówce", w niedzielę druga pozycja w konkursie indywidualnym - Stoch wspaniale zaczął sezon 2017/2018. Dla podwójnego mistrza olimpijskiego z Soczi to już 13. zima w Pucharze Świata. Wcześniej żadnej nie zaczynał od miejsca na podium.

W niedzielę po pierwszej serii nie zanosiło się, że Stoch na nie wskoczy. Był ósmy, do prowadzącego Richarda Freitaga tracił 9,1 pkt, do Kobayashiego, który zajmował trzecie miejsce - 7,8 pkt, a między tą dwójką był jeszcze Stefa Kraft (ostatecznie Austriak zajął trzecie miejsce). Zdecydowanie bliżej "pudła" był Kubacki. On zajmował czwartą pozycję, miał notę o 2,7 gorszą od Japończyka.

Na półmetku w czołowej "10" mieliśmy pięciu Polaków, za czwartym Kubackim miejsca od siódmego do 10. zajmowali kolejno: Maciej Kot, Stoch, Żyła i Hula. W drugiej serii swoje pozycje poprawiło trzech Polaków. Stoch zrobił to wspaniałym najlepszym skokiem rundy finałowej na 129,5 m. Żyła i Hula dzięki równym, solidnym skokom uplasowali się wspólnie na siódmej pozycji. Kubacki spadł, ale 10. miejsce jest i tak niezłe. Źle spisał się tylko Kot, który skończył konkurs na 19. miejscu.

W pierwszej serii swój udział w zawodach skończyli Jakub Wolny i Aleksander Zniszczoł. Oni zajęli ostatecznie 32. i 38. pozycje.

Zobacz wideo