Sport.pl

Dawid Kubacki po zdecydowanym zwycięstwie w LGP: "Mogę rywalizować z resztą świata o najważniejsze trofea''

Dawid Kubacki wygrał Letnie Grand Prix 2017. Polski skoczek opowiedział nam o tym, jak odebrał zwycięstwo w najważniejszym letnim cyklu. Kubacki skomentował także swoje szanse w sezonie zimowym. - Moje umiejętności ciągle się podnoszą i jestem pewien, że mogę rywalizować z resztą świata o najważniejsze trofea - mówi mistrz świata w drużynie z Lahti.

Piotr Majchrzak: Do mistrzostwa świata w drużynie doszło kolejne duże osiągnięcie, czyli zwycięstwo w Letnim Grand Prix. Ważniejszy sukces zimowy, ale w drużynie czy letni, ale indywidualny?

Dawid Kubacki: Jeśli chodzi o sukcesy indywidualne, to wygranie Letniego Grand Prix jest do tej pory na pierwszym miejscu. Jeśli spojrzymy na to całościowo, to mistrzostwo świata w drużynie jest trochę większym sukcesem.

Raz można wygrać, dwa razy też, ale jak przychodzi taka seria, to potem chce się jeszcze więcej, a zwycięstwa działają, jak narkotyk. Czy ta seria zwycięstw wpłynęła na Ciebie jeszcze bardziej mobilizująco?

- Każdy start w tym roku i każde kolejne zawody były dla mnie olbrzymim doświadczeniem i czymś co budowało pewność siebie, a zimą pozwoli korzystać z tych umiejętności. To oczywiste, że dobre wyniki podsycają głód wygrywania, ale z drugiej strony wolę do tego podejść bardzo spokojnie. Ja jednak staram się ten głód nieco w sobie hamować i skoncentrować się na pracy do wykonania zarówno teraz, jak i w zimie.

Jesteś zawodnikiem, który zdobył do tej pory najwięcej punktów w Pucharze Świata i ani razu nie zdołał stanąć na podium. Czas uciec z tej listy?

- Jestem przekonany, że stać mnie na wygrywanie w Pucharze Świata, ale nie stawiam sobie tego, jako główny cel. Wiadomo, że jest to gdzieś w głowie, ale ja skupiam się nad tym, co mam do zrobienia, a nie na konkretnym celu. Wiadomo, że miejsca na podium  to jest coś, do czego dąży każdy zawodnik. Ja koncentruje się jednak na tym jak coś zrobić, a nie na konkretnym osiągnięciu. To jest zagadnienie z psychologii sportu, ale bardzo łatwo można się złapać na tę pułapkę. Jeśli ktoś stawia sobie jakiś cel, ale nie myśli jak to osiągnąć, to szybko się może pogubić.

A Wasze kolejne kroki w przygotowaniach są już znane? Ten plan treningowy jest już rozpisany aż do zimy?

Wszystkiego nie da się zaplanować, bo jesteśmy uzależnieni też od pogody. Główny nurt treningów jest bardzo dobrze poukładany i to wszystko trwa już od kwietnia. Letnie konkursy były jedynie sprawdzianem tego, jak jesteśmy przygotowani.  Teraz będziemy mieć chwilę przerwy od zawodów i będę miał jeszcze czas popracować nad pewnymi elementami.

Jak Stefan Horngacher zareagował na wygraną w LGP, było pozwolenie na małe świętowanie?

- Tak naprawdę widzieliśmy się tylko chwilę po zawodach, była krótka analiza skoków. Na świętowanie nie było ani czasu, ani pozwolenia – tak podejrzewam <śmiech>. Zresztą to nie jest czas na zabawę. Ostatni czas był dosyć intensywny, bo mieliśmy obóz i dwa konkursy, dlatego teraz trzeba się odpowiednio zregenerować i odpocząć.

Ostatnie konkursy rozegrałeś w niemal mistrzowski sposób, w każdej z ostatnich sześciu serii skoków zajmowałeś pierwsze miejsce. Niemniej w ostatnim skoku wkradło się trochę błędów. Wynikały one ze stresu?

- Drugi skok w Klingenthal nie był taki fajny, jak ten w pierwszej serii. Z drugiej strony, nie każdy mój skok jest na takim dobrym poziomie i na zgrupowaniach te błędy również się wkradają. To jest jednak to, nad czym cały czas pracuje. Mogę się jednak cieszyć, bo mimo że skoki nie są tak dobre jakbym chciał, to są one na ,,wysokim procencie doskonałości’’. Cieszę się też z tego, że mimo błędów mogę wygrywać i to też jest jakiś plus, który podnosi moją pewność siebie.  

Wiadomo, że to było jedynie Letnie Grand Prix i zimą rywalizacja w czołówce będzie pewnie bardziej zacięta. Formy nie da się jednak stracić z dnia na dzień. Czujesz, że za kilka miesięcy nadal będziesz mógł bić się o te czołowe lokaty?

Jak najbardziej. Te letnie konkursy pokazały mi, że letnia praca była wykonana dobrze. Moje umiejętności ciągle się podnoszą i jestem pewien, że mogę rywalizować z resztą świata o najważniejsze trofea. Jednak podchodzę do tego spokojnie, bo to wszystko wymaga koncentracji i spokoju ducha. Jestem przekonany, że letnimi startami udowodniłem, że już teraz jestem dość dobrze przygotowany, a kolejne treningi tylko mogą mi pomóc.

Szpilka: Zgubiła mnie pycha. Nic tak nie boli i nie kopie jak życie

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Karl Geiger 886
    2 Stefan Kraft 803
    3 Ryoyu Kobayashi 795
    4 Dawid Kubacki 764
    5 Marius Lindvik 545
    6 Kamil Stoch 474
    7 Daniel Andre Tande 447
    8 Philipp Aschenwald 414
    9 Peter Prevc 395
    9 Johann Andre Forfang 395
    14 Piotr Żyła 322
    36 Maciej Kot 37
    39 Stefan Hula 31
    42 Jakub Wolny 22
    61 Klemens Murańka 4

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Austria 2796
    2 Norwegia 2407
    3 Polska 2354
    4 Niemcy 2192
    5 Japonia 2008
    6 Słowenia 1740
    7 Szwajcaria 507
    8 Czechy 130
    9 Rosja 124
    10 Finlandia 85
    11 Kanada 15
    12 Bułgaria 14
    12 USA 14
    14 Kazachstan 9
    15 Korea 0
    15 Włochy 0
    15 Estonia 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Dawid Kubacki 1131.6
    2 Marius Lindvik 1111
    3 Karl Geiger 1108.4
    4 Ryoyu Kobayashi 1096
    5 Stefan Kraft 1086
    6 Johann Andre Forfang 1051
    7 Domen Prevc 1050.9
    8 Peter Prevc 1048.8
    9 Daiki Ito 1039
    10 Stephan Leyhe 1037.5
    13 Kamil Stoch 1023.6
    14 Piotr Żyła 1016.7
    31 Maciej Kot 571.9
    35 Stefan Hula 506

    • Lider turnieju
Komentarze (2)
Dawid Kubacki po zdecydowanym zwycięstwie w LGP: "Mogę rywalizować z resztą świata o najważniejsze trofea''
Zaloguj się
  • dar61

    0

    Wolę rozwagę Dawidową i Maciejową filozofię niż śmichy-chichy pewnego ich kolegi.

    '... jesteśmy uzależnieni też od pogody...'
    Polemizowałbym. Padały już propozycje zawodów pod dachem - z Narodowego we Warsiawce.

    ***
    Tak się rodzi antyortografia, żeby narkotyki na razie nie brać pod uwagę, Redakcjo:
    '...a zwycięstwa działają, jak narkotyk...'
    >>> działają jak... [BEZ PRZECINKA]

    Narodziny kultu jaka:
    '... nie stawiam sobie tego, jako główny cel...'
    >>> tego jako... [BEZ PRZECINKA]

    Pozytywny objaw - świetna interpunkcja, kult w zaniku::
    '...jednak na tym jak coś [...] nie myśli jak to osiągnąć...'

    Hmmm?
    '...ale z drugiej strony wolę do tego [...] Z drugiej strony, nie każdy mój skok...'
    Kult i antykult?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX