LGP w Wiśle. Kamil Stoch skomentował bardzo słaby występ na skoczni w Wiśle

Kamil Stoch nie zdołał awansować do drugiej serii konkursu na skoczni im. Adama Małysza. Najlepszy polski skoczek zajął 31. miejsce, a od awansu dzieliło go 0,2 punktu. - Jest spore rozczarowanie. Popełniłem duży błąd - mówi Kamil Stoch.

Nie tak miał wyglądać konkurs w wykonaniu Kamila Stocha. Jeszcze w piątek Polacy cieszyli się ze zwycięstwa w konkursie drużynowym, a w sobotę Stoch musiał pogodzić się z zakończeniem rywalizacji już po pierwszej rundzie.

– Jest dużo goryczy, to bardzo przykra sytuacja, ale świat mi się nie zawalił. Czeka mnie sporo pracy przed sobą. Popełniłem błąd, cała energia poszła w próżnie, a nie w próg i leciałem dwa metry za nisko.

- Mam mieszane uczucia, bo w piątek oddawałem dobre skoki. Teraz dostałem takiego „kopa w tyłek”. To dodatkowa motywacja – dodał Stoch.

Polski skoczek odniósł się też do swoich startów na początku sezonu letniego, które rzadko mu się udają.

– No niestety, te początki sezonu mi zupełnie nie wychodzą. Dużo pracy przede mną. To taka lekcja pokory – mówił podłamany Stoch. - Jeszcze nie wiem, jak będzie wyglądało nasze lato. Będziemy realizować plany Stefana Horngachera, ale czy będziemy startować we wszystkich konkursach, to się dopiero okaże – zakończył.

Więcej o: