LGP. Maciej Kot wygrywa kwalifikacje! Dawid Kubacki tuż za nim

Polscy skoczkowie zdominowali kwalifikacje do pierwszego konkursu Letniego Grand Prix w Wiśle. Najlepszy okazał się Maciej Kot, drugie miejsce zajął Dawid Kubacki. Trzeci był Daniel Andre Tande. Do niedzielnego konkursu awansowało dziewięciu Polaków.

Czwartek na skoczni w Wiśle należał do bardzo nerwowych. Od rana mocno wiało, temperatura spadła w okolice dziesięciu stopni Celsjusza, a chmury wyglądały tak, jakby zaraz miał spaść z nich śnieg. Właśnie dlatego już przed południem zapadła decyzja, że wieczorne treningi i kwalifikacje zostaną przesunięte o dwie godziny.

Po południu wiatr rozgonił chmury, a na niebie pokazało się błękitne niebo. Niestety, wiatr nadal szalał na zeskoku, dlatego trening odbył się dopiero o godzinie 19. W treningu najlepszy okazał się Stephan Leyhe, który wyprzedził Dawida Kubackiego, trzecie miejsce zajął Andreas Kofler. Reszta polskiej czołówki również uplasowała się wysoko, bo Kamil Stoch był piąty, Stefan Hula szósty, a Maciej Kot dziewiąty.

Kot znowu najlepszy latem

W kwalifikacjach najlepszy okazał się Maciej Kot, który skoczył 128 metrów, tuż za nim uplasował się Dawid Kubacki (125 metrów). Zawodnik z Nowego Targu był bardzo zadowolony ze swoich prób. - To były kolejne dobre skoki. Skakałem dzisiaj na równym poziomie, co prawda w pierwszym skoku brakło mi trochę powietrza, ale w kwalifikacjach było już całkiem przyzwoicie. Można powiedzieć, że nie było kiedy stracić tej formy z zimy... - śmiał się Dawid Kubacki.

Trzecim najlepszym Polakiem był Stefan Hula (124,5 metra). 31-latek zajął siódme miejsce. - Wiadomo było, że skaczemy dobrze, ale podczas zawodów pojawia się dodatkowy stres i trzeba pokazać automatyzmy. Ja jestem zadowolony ze swoich skoków. Był spory problem z pogodą i rozpoczęcie skoków sporo się opóźniło, ale w czasie serii kwalifikacyjnej warunki były naprawdę dobre. Nie można na nic narzekać - mówił po swoim skoku Stefan Hula.

Zmiany u Stocha

Nieco gorzej zaprezentował się Kamil Stoch, który zajął trzynaste miejsce. Polak był zadowolony ze swoich prób, ale nie ukrywał, że ciągle pracuje nad zmianą lądowania. Mistrz olimpijski z Soczi skorzystał z rady Horngachera i mocno zmienił sposób swojego przyziemienia. Sprawia to, że Polak znacznie mniej obciąża stawy i kolana, które zeszłej zimy kilka razy dawały o sobie znać. - Zmieniłem sposób lądowania na bardziej stabilny i bezpieczny. Ciągle się tego uczę, ale mamy jeszcze dużo czasu, więc wszystko powinno się udać. Muszę wyrobić w sobie te nawyki, bo na "sucho"’ wszystko wychodzi, ale zdecydowanie trudniej pokazać to na skoczni - mówi Kamil Stoch.

Do sobotniego konkursu nie awansowało trzech naszych reprezentantów. Ta sztuka nie udała się Krzysztofowi Miętusowi, Janowi Ziobro oraz Pawłowi Wąskowi.

Tuż po konkursie Stefan Horngacher ogłosił, że w piątkowej "drużynówce" wystąpią: Piotr Żyła, Kamil Stoch, Dawid Kubacki oraz Maciej Kot.

Miejsca Polaków w kwalifikacjach:

1. Maciej Kot
2. Dawid Kubacki
7. Stefan Hula
12. Klemens Murańka
13. Kamil Stoch
15. Piotr Żyła
32. Przemysław Kantyka
48. Jakub Wolny
50. Aleksander Zniszczoł
53. Paweł Wąsek
56. Jan Ziobro
57. Krzysztof Miętus

Adam Małysz o przygotowaniach skoczków: "Bardzo sumiennie przykładają się do treningów"

Więcej o: