Turniej Czterech Skoczni. Zagraniczne media chwalą Polaków i Stocha: On jest zdolny do wszystkiego!

Kamil Stoch zajął drugie miejsce w drugim konkursie Turnieju Czterech Skoczni w niemieckim Garmisch-Partenkirchen i został liderem klasyfikacji generalnej. Formę polskiego skoczka, a nawet wszystkich polskich skoczków, doceniają zagraniczne media.

Niemiecki portal skispringen.com chwali nie tylko Kamila Stocha, ale zauważa też, iż pozostali nasi zawodnicy w Garmisch-Partenkirchen nie mieli sobie równych. - Polacy znowu zaprezentowali się z niezwykle dobrej strony. W pierwszej "10" było ich aż trzech. Kamil Stoch był drugi, Piotr Żyła szósty, a Maciej Kot siódmy - czytamy na skispringen.com.

Austriacki sport.oe24.at pisze wiele o Stefanie Krafcie, który w klasyfikacji generalnej TCS jest drugi. Ale docenia też Stocha, podkreślając przy tym, że jego trenerem jest pochodzący z Tyrolu Stefan Horngacher - Pracujący z Horngacherem polski skoczek odzyskał siłę, jest zdolny do wszystkiego. Może wygrać ten turniej, czyli powtórzyć sukces Adama Małysza z sezonu 2000/01 - przypominają Austriacy.

- Co się stało, że po dwóch słabych latach Stoch znowu fruwa? Tego nie wie nikt. A Horngacher tylko tajemniczo się uśmiecha i... nie zdradza szczegółów. To Austriak odbudował potęgę polskich skoków narciarskich - napisano na austriackim portalu nachrichten.at.

Stoch w roli faworyta przedstawiany jest też na Słowenii. Tamtejszy portal rtvslo.si pisze o Polaku tak: - W swojej karierze wygrał niemal wszystko: ma dwa złote medale olimpijskie, był mistrzem świata, zdobył Kryształową Kulę. Teraz przed nim duża szansa, by dorzucić do tego też triumf w Turnieju Czterech Skoczni.

W samych superlatywach o Stochu pisze też francuski portal ski-nordique.net. - W drugiej serii skoczył znakomicie. Uzyskał 143 metra - to tylko pół metra mniej niż rekord skoczni Simona Ammanna - przypominają Francuzi.

Norweskie media z kolei głównie skupiają się na swoim rodaku - Danielu Andre Tande - który wygrał noworoczne zawody w Ga-Pa. - To emocje, których nie jestem w stanie opisać. Jestem cała roztrzęsiona. Po skoku płakałam. Trudno mi było powstrzymać wzruszenie - powiedziała matka 22-letniego skoczka w rozmowie z "Aftenposten".

O Stochu i Polakach norweskie media piszą chyba najmniej. - Teraz jedziemy do jaskini lwa i domu Stefana Krafta. W Austrii będzie ciężko, bo w stawce jest też Kamil Stoch, który ma dużą ochotę na skakanie - cytuje Clasa-Brede Brathena, kierownika reprezentacji Norwegii, serwis nrk.no.

29-letni Stoch po dwóch niemieckich konkursach jest liderem rywalizacji. Ma jednak zaledwie 0,8 pkt przewagi nad Austriakiem Stefanem Kraftem - w przeliczeniu to zaledwie... 44 cm. Kolejny konkurs w środę w Innsbrucku o godz. 14. Ostatnie zawody w piątek 6 stycznia o 16.45 w Bischofshofen.

Relacje na żywo ze wszystkich kwalifikacji oraz konkursów w Sport.pl - to jest Twój LIVE!

Poznajcie piekną i wysportowaną dziewczynę Macieja Kota!

Zobacz wideo
Więcej o: