Słoweński skoczek narciarski Ernest Prislić w śpiączce po nieszczęśliwym wypadku

Zła wiadomość dla fanów skoków narciarskich. W niedzielę rano w Planicy doszło do tragicznego wypadku. Słoweński skoczek narciarski Ernest Prislić został potrącony przez samochód. 23-latek zapadł w śpiączkę i z licznymi obrażeniami trafił do szpitala.

Słoweński Związek Narciarski nie informuje o obecnym stanie zdrowia zawodnika. O wypadku kibice mogli się dowiedzieć od komentatora niemieckiej stacji ARD, który poinformował o tym podczas niedzielnego konkursu skoków w Klinghenthal.

Do wypadku doszło podczas treningu słoweńskiego klubu SK Zagorje. W grupę rozgrzewających się skoczków wjechał samochód osobowy. Kierowca miał utrudnioną widoczność z powodu zamarzniętej szyby. Najbardziej ucierpiał Prislić.

Prislić został przewieziony do szpitala w pobliskiej Jesenicy, a po jakimś czasie przetransportowany do stolicy kraju Ljublany. Doznał wylewu krwi do mózgu i obecnie jest w śpiączce.

23-latek był złotym medalistą MŚ juniorów w 2013 roku w konkursie drużynowym. Nie zdążył jeszcze zadebiutować w konkursie PŚ. Jego największym sukcesem jest 3. miejsce w konkursie Pucharu Kontynentalnego w Iron Mountain w lutym tego roku.

Rekord życiowy pobił jako przedskoczek podczas konkursu lotów w Planicy w marcu. Skoczył 246 metrów.

Najlepsze sportowe momenty roku wg fotoreporterów AP

Zobacz wideo
Więcej o: