PŚ w Kuusamo. Horngacher: Kot tyle wygrał latem, że poczuł presję

- Jestem zadowolony. Spójrzmy gdzie Polska była w poprzednim sezonie a gdzie jesteśmy teraz. A my dopiero zaczynamy pracę - mówi po konkursie w Kuusamo trener Polaków Stefan Horngacher. W sobotę o 14.30 kwalifikacje, a o 16 drugi konkurs Pucharu Świata.

Paweł Wilkowicz: Więcej jest po pierwszym konkursie satysfakcji, czy niedosytu?

Stefan Horngacher: Satysfakcji z jakości skoków. W niektórych się pojawiły tylko małe błędy, tak jak u Kamila Stocha przy lądowaniu. To był naprawdę ładny skok, szkoda że z takim zakończeniem. A Maciek Kot skakał po prostu dobrze. Nie jakoś wyjątkowo, dobrze. Naprawdę udana była druga próba Dawida Kubackiego, bo przy pierwszej Dawid popełnił drobny błąd na progu. No i jestem naprawdę zadowolony z Piotrka Żyły, bo dla niego to jest zawsze wyzwanie: skupić się, nie dać się nerwom. Dobrze sobie poradził, zwłaszcza w pierwszej serii. Tak, jestem z tego konkursu zadowolony.

- Dawid Kubacki mówił, że prosił pan skoczków, żeby się nie przemotywowali, potraktowali pierwsze zawody jak ważniejszy trening.

- Tak, nie chciałem żeby przesadzili. Najważniejsze było, żeby po starcie mieli dobre odczucia, żeby się przekonali, że jako grupa jesteśmy w czołówce, że stać ich na miejsca w dziesiątce. I tak było, jestem szczęśliwy.

- Pytałem o niedosyt bo po kwalifikacjach z dwoma pierwszymi miejscami dla Polski apetyty bardzo wzrosły. Choć zawsze jest tak że czołówka, skoczkowie z zapewnionym awansem z kwalifikacji, dopiero w konkursie pokazują, na co ich stać.

- Nie, nie, bądźmy realistami. Od kwalifikacji do konkursu droga daleka.

- Nie mówię o drugim w kwalifikacjach Dawidzie Kubackim, tylko o Macieju Kocie. Najlepszy latem, najlepszy w kwalifikacjach, wielu go już widziało na podium.

- Maćka też obejmował ten plan, żeby nie przedobrzyć w pierwszym konkursie. Żeby pilnował dobrego rytmu, wczuł się, przygotował do pójścia w górę. Bo zima jest długa, będzie kiedy. Dla Maćka to była trudna próba: tyle wygrał latem, poczuł presję. To jest chłopak który ma dużo luzu, ale aż tyle luzu żeby przejść obok tego obojętnie to nikt nie ma. Maciek dobrze tę próbę zniósł. Piąte miejsce to dobry wynik.

- Kamil Stoch mówi, że ciągle czeka na perfekcyjne skoki.

- Każdy wie, że perfekcyjny Kamil to skoczek na podium. Nie jest daleko od tego, ale myślę że nie powinien o tym myśleć, robić spokojnie swoje. Skacze dobrze, perfekcja przyjdzie.

- Kamil w pierwszej serii się zapędził, powinien lekko skrócić skok żeby czysto wylądować?

- Nie, taki dzień na skoczni. Było ślisko i wielu skoczków miało problem przy lądowaniu. Trafiło na Kamila i Petera Prevca. Całe szczęście że nic się Kamilowi nie stało. W drugiej serii był już po takim strzale adrenaliny z powodu tej wywrotki, że drugi skok nie mógł być aż tak dobry. Był poprawny. Mam nadzieję że w sobotę Kamil będzie mógł skakać bez bólu. Przypomnijmy sobie, z jakiego punktu zaczynał, ostatni sezon był dla niego bardzo trudny. Teraz widzi już, że może powalczyć o miejsce w dziesiątce, a potem przyjdzie przekonanie, że również o podium. To zresztą można rozciągnąć na całą kadrę: zobaczmy gdzie była Polska w poprzednim sezonie, gdzie już jesteśmy. A my dopiero zaczynamy pracę.

Więcej o: