PŚ w skokach narciarskich. Norweg został zdyskwalifikowany i przywrócony. "Poleciało kilka łez"

Do zamieszania doszło w trakcie czwartkowych kwalifikacji do pierwszego konkursów Pucharu Świata w skokach narciarskich w tym sezonie. Norweg Halvor Egner Granerud najpierw został zdyskwalifikowany jeszcze przed startem, by później zostać przywrócony.

20-latek rok temu został zdyskwalifikowany z kwalifikacji wraz z trzema kolegami za nieregulaminowy kombinezon. W tym roku wydawało się, że historia się powtórzy.

- Z początku zupełnie nie rozumiałem, co się dzieje. To było szaleństwo, coś okropnego. Siedziałem na górze i poleciało mi kilka łez, rozmyślałem nad tym, co się stało. Oczyma wyobraźni widziałem już, jak cały sezon mi się wali - powiedział Granerud.

Jak się okazuje, kombinezon Graneruda był prawidłowy. Kontroler FIS wziął pod uwagę dane dotyczące innego kombinezonu i z tego powodu doszło do pomyłki. Norweg oddał swój skok jako ostatni. Skoczył 130,5 m i zajął 17. miejsce. - Zrobiłem to, co miałem zrobić. Jestem z siebie dumny - powiedział Granerud o swoim skoku.

Dzięki temu powalczy o pierwsze punkty w Pucharze Świata w karierze. Początek konkursu w Kuusamo o godz. 17.00. Relacja na żywo w Sport.pl - to jest twój live! Kwalifikacje wygrał Maciej Kot, drugie miejsce zajął Dawid Kubacki, a piąty był Kamil Stoch. Pozostali Polacy również zakwalifikowali się do konkursu - Klemens Murańka był 13., Piotr Żyła 15., Stefan Hula 19., a Aleksander Zniszczoł 24.

Zobacz wideo

Najgorsze dopingowe tłumaczenia sportowców. Seks oralny, 40 zjedzonych cielaków. Dziennie

Więcej o: