PŚ w skokach narciarskich. Maciej Kot: Odbiłem się od dna

- Pod względem wyników ten sezon może nie należał do udanych, ale są też pozytywy - powiedział Maciej Kot po sobotnim konkursie drużynowym, w którym Polacy zajęli 6. miejsce.

Sobotnia "drużynówka" była 34. konkursem w sezonie 2015/16. - Czujemy ogromne zmęczenie związane ze startami w Pucharze Świata. Dlatego konkursy w Planicy traktujemy nieco inaczej - tutaj chodzi raczej o czerpanie radości i zabawę, niż o same wyniki. Pod tym względem osiągnąłem swój cel, bo kolejny raz poprawiłem rekord życiowy - powiedział 24-letni skoczek, który skoczył 222 metry.

- W Planicy emocje są większe niż gdzie indziej. Przed skokiem czujemy duży stres, przeciążenia związane z lądowaniem też są większe. Wszystko jest jednak wynagradzane przyjemnością lotu - dodał.

Ostatni weekend w kalendarzu Pucharu Świata naturalnie rodzi podsumowania. - Pod względem wyników ten sezon może nie należał do udanych, ale były też pozytywy. Przypomnę - rok temu byłem na dnie, skakałem beznadziejnie. Teraz od tego dna się trochę odbiłem. Wykonałem sporo dobrej roboty, która długofalowo może przynieść pozytywne rezultaty. Dałbym sobie ocenę 6 na 10. Ambicje mam jednak większe.

Kot w sezonie 2015/16 startował jako zawodnik kadry B. Jego bezpośrednim trenerem był Maciej Maciusiak. Szkoleniowiec ten był rozpatrywany jako jeden z tych, który na stanowisku trenera pierwszej reprezentacji mógłby zastąpić odchodzącego po sezonie Łukasza Kruczka. - Mogę powiedzieć, że współpracuje się nam rewelacyjnie. Maciusiak w tym sezonie osiągnął wiele sukcesów. Przykład? W sobotniej "drużynówce" skakało trzech z czterech jego skoczków. Uważam, że poradziłby sobie na stanowisku trenera kadry A. Z drugiej strony nie wiem czy powinno się go "wyciągać". To mogłoby naruszyć szkielet, który zbudował. Lepiej nie ruszać czegoś, co dobrze działa - powiedział Kot.

W niedzielę finałowy konkurs sezonu, w którym wystąpi najlepsza trzydziestka Pucharu Świata. Wśród nich będzie pięciu Polaków: Kamil Stoch (22. w klasyfikacji PŚ), Stefan Hula (26.), Dawid Kubacki (29.) oraz wyjątkowo Maciej Kot (32.) i Andrzej Stękała (34). Ostatnia dwójka "wskoczyła" do konkursu wykorzystując to, że w Planicy nie pojawiło się kilku wyżej notowanych zawodników.

Zobacz wideo

Wybierz z nami Królową Zimy!

Więcej o: