Toni Nieminen wznawia karierę po 12 latach. - Miał kłopoty finansowe - zdradza Ahonen.

41-letni Toni Nieminen po 12 latach wznawia karierę. Robi to m.in. z powodów finansowych. Skoczek 30 stycznia wystąpi w mistrzostwach Finlandii. - Był strach, ale musiałem go przełamać. Teraz styl V wychodzi mi tak, jak dawniej - twierdzi.

Nieminen, który karierę skończył w 2004 roku, od kilku dni trenuje na skoczni HS 100 w Lahti, gdzie - jak sam mówi - regularnie skacze powyżej punktu K. Najdalej - 94 metry. - Od dawna chciałem wrócić na skocznię. Znajomi mnie do tego namawiali, a ja stwierdziłem, że to dobry pomysł. Zapłaciłem za licencję i jestem oficjalnie zgłoszony do mistrzostw - powiedział skoczek, który w 1993 roku jako 16-latek wygrał Turniej Czterech Skoczni. W swojej karierze zdobył też trzy medale olimpijskie (dwa złote i jeden brązowy), dwa mistrzostwa świata juniorów oraz kryształową kulę w sezonie 1991/1992.

Fin na swoim Instagramie pokazał plakat zapowiadający imprezę. 30 stycznia stanie do rywalizacji na normalnej skoczni, gdzie w 2001 roku złoty medal mistrzostw świata zdobył Adam Małysz. Dzień później - turniej przeniesie się na dużą skocznie. Imprezę reklamuje twarz jeszcze innej legendy fińskich skoków - Janne Ahonena. Okazuje się, że nie ma w tym przypadku.

W środę to właśnie Ahonen zdradził, że sportowcy - w tym on sam i Nieminen - po zakończeniu karier zawodniczych znajdują się często w bardzo trudnej sytuacji finansowej. To jeden z powodów, dla którego Nieminen zdecydował się na powrót do skoków. - W innym wypadku nie miałby z czego utrzymać rodziny - powiedział Ahonen, który nie tylko chciał pomóc, ale też rozpocząć w Finlandii debatę publiczną na temat "drugiego" życia sportowców.

- Janne w ten sposób chciał znaleźć wyjście z trudnej sytuacji sportowców. Rozumiem to - skomentował Nieminen.

Nieminen miał w trakcie kariery kłopoty z alkoholem. Na początku sezonu 2002/03 skakał pijany - wtedy upadł i złamał nogę w kostce. Po zakończeniu skakania jego losy były zmienne. Ahonen, który ostatnio zachorował i nie mógł skakać również popadł w kłopoty. Od jakiegoś czasu sprzedaje kombinezony dla młodych skoczków, ale trudno na tym zarobić - czytamy na łamach iltasanomati.fi .

 

Kwoty za zwycięstwo w mistrzostwach Finlandii to najwyżej kilka tysięcy euro za zwycięstwo. Dodatkowe przychody mogą dojść z ewentualnych kontraktów reklamowych.

Plan Nieminena zakłada też start w kwietniowych mistrzostwach na igelicie. Dobre występy Nieminena mają być mobilizacją dla pogrążonych w kryzysie fińskich skoczków. W ostatnich dniach pojawiła się informacja, że tamtejsza federacja chciałaby sprowadzić do siebie Łukasza Kruczka lub Alexa Pointnera.

Czytaj też: Pomysł Finów na wyjście z kryzysu? Zatrudnienie Łukasza Kruczka!

Podobno każdy zna się na skokach. A ty? Sprawdź się!

Zobacz wideo
Więcej o: