W sobotnim konkursie drużynowym Polska zajęła czwarte miejsce, a Żyła był zdecydowanie najlepszy z naszych zawodników. Za skoki na 124 i 128 m uzyskał 281,5 pkt. Lepsi od niego byli tylko Peter Prevc - o 1,7 pkt oraz Stefan Kraft - o 0,6 pkt. Kamil Stoch miał indywidualnie 12. wynik (264,1 pkt, 124 i 119 m), Klemens Murańka - 15. (252,4 pkt, 118 i 123,5 m), a Jan Ziobro - 27. (221,4 pkt, 115,5 i 112,5).
W niedzielę cała czwórka stanie na starcie konkursu indywidualnego. Bukmacherzy pierwszy raz od dawna lidera ekipy Łukasza Kruczka widzą w kimś innym niż Stoch. Firma Fortuna ma w ofercie zakład na to, czy Żyła okaże się lepszy od podwójnego mistrza olimpijskiego. Kurs wynosi 1,75 przy 1,85 na to, że lepszy będzie jednak Stoch. Na co stać Żyłę, pytamy współpracującego z kadrą odkrywcę jego talentu, Jana Szturca.
Jan Szturc: Tylko chwilę, mijaliśmy się, zamieniliśmy słowo i każdy musiał pójść w swoją stronę. Ale później rozmawialiśmy telefonicznie i muszę powiedzieć, że dawno nie słyszałem Piotrka tak naładowanego energią. Po brązowym medalu drużyny w Falun on jest świetnie nastawiony na końcówkę sezonu.
- Czułem, że Piotrek w trójce będzie, bo on się wyraźnie rozkręca. To był jego kolejny bardzo dobry występ. W Falun wyskakał indywidualnie dziewiąte miejsce w drugim konkursie, później miał duży punktowy wkład w medal drużyny, a w sobotę był naszym zdecydowanym liderem. Do najlepszych stracił bardzo niewiele, na pewno w niedzielę jest w stanie ich przeskoczyć.
- Bardzo bym chciał, żeby powtórzył sobotnie skoki, tylko poprawiając lądowanie z drugiej serii. To by w pełni wystarczyło. Piotrek takim stylistą jak Kamil nie jest, ale stać go na telemark i odjazd nie na 17 punktów, jakie dostał, tylko spokojnie na 18,5. A gdyby dostał takie noty, to w sobotę w klasyfikacji indywidualnej byłby zdecydowanie najlepszy. Zresztą ona nie jest ważna. Liczy się, że Piotrek nabiera pewności, powtarzalności na najwyższym poziomie. W trzech ostatnich konkursach oraz w treningach i kwalifikacjach przed nimi oddał w sumie kilkanaście z rzędu udanych skoków. To go niesie. I on cały czas ma rezerwy.
- Piotrek naprawdę wygląda jak dwa lata temu. Na podium, a nawet na zwycięstwo stać go już w niedzielę, choć jeszcze lepszy będzie pewnie w kolejnych startach, bo dopiero jak się do końca rozkręci, to będzie się skokami w pełni bawił i wtedy będzie odlatywał.
- W drugim skoku "drużynówki" Kamila ruszyło tuż przed wyjściem z progu, dlatego już nie zdążył się poskładać i doleciał tylko do 119. metra. Przez to i przez dwa słabsze niż można było oczekiwać wyniki Janka Ziobry nie zmieściliśmy się na podium. Ale choć Piotrek stał się liderem kadry, to Kamil nie przestał być najlepszym polskim skoczkiem. On może szybko się na nowo poukładać. A jeśli Żyła będzie walczył z najlepszymi, to Stochowi będzie łatwiej, bo nie będzie na świeczniku.
Ana Ivanović jest Catwoman, Alicja Rosolska jest Batmanem [ZDJĘCIA]
Reklama Fischer Rc4 Worldcup Sc Pro Oakley AIRBRAKE Gogle narciarskie dark grey/persimmon Alpina SPICE Kask dark silver blue matt