PŚ w skokach. Gdzie wyląduje Stoch

W Lillehammer rozpoczyna się wyścig po Kryształową Kulę. - Pierwsze konkursy są niewiadomą, sprawdzeniem, kto jak wygląda na tle innych - mówi Adam Małysz. Relacje na żywo w Sport.pl

Kto jest faworytem wyścigu po Kryształową Kulę? Podyskutuj na Facebooku ?

Kwalifikacje na obiekcie HS 100 rozpoczną się w piątek w samo południe - pokaże je na żywo Eurosport. Wystartują w nich: Kamil Stoch, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Bartłomiej Kłusek, Krzysztof Miętus i Piotr Żyła. Szansę miał również Jan Ziobro, ale w ubiegłym tygodniu na treningach w Lillehammer przewrócił się, uderzył w bandę i nie jest w pełni sił.

Liderem polskiej reprezentacji jest 25-letni Stoch, który jako piąty zawodnik PŚ w poprzednim sezonie ma zapewniony udział w sobotnim konkursie. Pozostali muszą się zakwalifikować do czołowej 50. Największe szanse na punkty PŚ mają Kot, Kubacki i Żyła - dwaj pierwsi skończyli udział w letnim Grand Prix w czołowej dziesiątce, ale skoki na porcelanowych rozbiegach to nie to samo co jazda po torach lodowych, z którymi zawodnicy mają do czynienia zimą. - Jestem optymistą, bo w tym roku przejście z rozbiegów porcelanowych na lodowe nie stanowiło takiego problemu jak w latach poprzednich - mówi trener kadry Łukasz Kruczek.

Być może młodszych kolegów do jeszcze lepszego skakania zmobilizuje to, że komentatorem Eurosportu będzie w tym sezonie Adam Małysz. Najwybitniejszy polski skoczek ma teraz nową pasję - rajdy samochodowe. Przygotowuje się do startu w Dakarze, ale kiedy tylko będzie mógł, skomentuje skoki. Kibice usłyszą go w sobotę i niedzielę, a później przy okazji grudniowych konkursów na olimpijskich obiektach w Soczi. - Fajna sprawa - mówi o współpracy z telewizją Małysz, który debiut w roli współkomentatora skoków ma już za sobą. W listopadzie 2009 roku nie zakwalifikował się do konkursu w Kuusamo i na jedne zawody został ekspertem TVP. Wtedy była to jednorazowa przygoda, w Eurosporcie 35-letni Małysz będzie pojawiał się częściej.

Pierwszy raz od 13 lat inauguracja sezonu nie odbędzie się w Finlandii. Od 1998 roku przez trzy sezony skoczkowie zaczynali w Kuopio, a od 2001 roku niezmiennie w położonym 100 km od koła podbiegunowego Kuusamo, gdzie w drodze na skocznię częściej niż człowieka można zobaczyć renifera.

W Kuusamo na ogromnej skoczni, gdzie można lądować poza 140. metrem, konkursy były loterią. Rządził wiatr, dochodziło do groźnych upadków. Tym razem sezon rozpoczyna się w bardziej przyjaznym Lillehammer, na skoczni HS 100, dopiero w niedzielę skoczkowie przeniosą się na obiekt HS 138, gdzie w ubiegłym roku Stoch był trzeci i 48.

Nim rywalizację o punkty rozpoczną skoczkowie, odbędzie się konkurs mieszany, w którym wystartuje dwóch zawodników i dwie zawodniczki z każdego kraju. Wyniki będą zaliczone jak w normalnym konkursie drużynowym - 200 pkt dla zwycięzców, 175 za drugie miejsce, 150 za trzecie itd. Polska nie bierze w nim udziału, nie mamy jeszcze skakajek [tak o sobie mówią dziewczyny fruwające na nartach - red.] na odpowiednim poziomie.

- Do niedawna skoki kobiet to była walka o przeżycie. Teraz poziom podnosi się z każdym rokiem - mówi Łukasz Kruczek, trener męskiej kadry. - Niewiele jest dziewczynek chętnych do skakania, sukces, jak już któraś wejdzie na górę skoczni i się nie boi - mówi Krystian Długopolski, trener żeńskiej kadry, z którym wywiad ukaże się w poniedziałkowej "Gazecie Sport.pl".

Program Pucharu Świata w Lillehammer:

Piątek:

10 - trening mężczyzn HS 100,

12 - kwalifikacje mężczyzn HS 100,

13.15 - trening kobiet HS 100,

15.30 - seria próbna konkursu mieszanego HS 100,

16.50 - pierwsza seria konkursu mieszanego HS 100.

Sobota:

12.45 - seria próbna mężczyzn HS 100,

14.45 - pierwsza seria konkursowa mężczyzn HS 100,

18 - oficjalny trening mężczyzn HS 138.

Niedziela:

12.15 - kwalifikacje mężczyzn HS 138,

13.45 - pierwsza seria konkursowa mężczyzn HS 138.

Relacje z sobotniego i niedzielnego konkursu mężczyzn w TVP 1 i Eurosporcie.

Zobacz wideo
Więcej o: