PŚ w skokach narciarskich. Drużyna na podium, Stoch przegrał z wiatrem

Z dwoma młodzieżowymi wicemistrzami świata w składzie zespół Łukasza Kruczka zajął trzecie miejsce w konkursie w Lahti. W niedzielę w zawodach indywidualnych Kamil Stoch nie awansował do drugiej serii. Przegrał z wiatrem

Najlepszy polski skoczek zajął ledwie 39. miejsce, i to jest łyżeczka dziegciu w beczce miodu, jaką były występy Polaków w Finlandii. Szczęście w nieszczęściu Stocha polega na tym, że trzeci w klasyfikacji generalnej Austriak Andreas Kofler zajął 26. miejsce i przewagę nad Polakiem powiększył tylko o pięć punktów. Do końca sezonu zostały cztery konkursy indywidualne - Stoch traci do Koflera 105 punktów. Musi jednak uważać, by nie wyprzedził go zajmujący piątą lokatę w PŚ Thomas Morgenstern, który zmniejszył stratę do Polaka do 15 punktów.

Poza wpadką Stocha Polacy skakali w Lahti bardzo dobrze, osiągając życiowe sukcesy. Rok temu w tym samym miejscu zespół dowodzony jeszcze przez Adama Małysza zajął trzecią lokatę. W sobotę, już bez starego mistrza, który skończył karierę, drużyna Łukasza Kruczka z młodzieżowymi wicemistrzami świata Aleksandrem Zniszczołem i Klemensem Murańką w składzie oraz niespełna 21-letnim Maciejem Kotem również wskoczyła na podium.

Nie było mowy o przypadku - najlepiej skakali Murańka i Stoch. Klimek wygrał serię, w której rywalizował. Do Niemców, którzy zajęli drugie miejsce, Polacy stracili tylko 0,6 pkt. Na średniej skoczni metr to aż dwa punkty, a to znaczy, że w ośmiu skokach zabrakło pół metra, by odnieść jeszcze większy sukces.

W niedzielę, poza Stochem, wszyscy Polacy zdobyli punkty. Kot i Murańka osiągnęli największe sukcesy w karierze. Na dziesiątym miejscu został sklasyfikowany 25-letni Żyła, który po pierwszej serii zajmował doskonałe piąte miejsce. W grudniu, w Lillehammer był siódmy, ale w Lahti nie udało mu się poprawić tego osiągnięcia. Swój najlepszy wynik w karierze osiągnął za to 21-letni Kot, który po pierwszej serii był siódmy. W drugiej wypadł z dziesiątki i skończył na 12. miejscu. Dotąd jego największym osiągnięciem była 19. pozycja w Lillehammer. Pierwsze w życiu punkty PŚ zdobył niepełnoletni jeszcze Klimek Murańka (18. urodziny obchodzi 31 sierpnia). Pierwszą i drugą serię konkursu skończył na 21. miejscu.

- Decyzja o zmianie skoczni na mniejszą była dla nas dobra, bo niedawno trenowaliśmy na takim obiekcie w Szczyrku - podsumował występ trener Łukasz Kruczek. - Z naszych informacji wynika, że po MŚ w lotach w Vikersund nikt oprócz nas i Słoweńców nie skakał na takich obiektach. Gdyby organizatorzy chcieli przeprowadzić zawody na dużej skoczni, jak planowano, konkursy pewnie by się nie odbyły ze względu na wiatr. Tam loteria byłaby jeszcze większa. Trzecie miejsce w drużynie to znakomity wynik jak na ten sezon i skład. Gratuluję zawodnikom. Jeśli chodzi o zawody niedzielne, to w pierwszej serii były dwie ekstremalnie złe fazy, kiedy wiatr był bardzo niekorzystny i wiał w plecy. W jednym z tych momentów skakał m.in. Kamil, miał pecha. Co do samego skoku, to na progu jego odbicie było zbyt krótkie, co przy takich warunkach uniemożliwia daleki lot.

Redaktor to dopiero jest kibic! Poznaj nas na profilu Facebook/Sportpl ?

Więcej o: