PŚ. w Lahti. Kruczek: Start całej drużyny trzeba ocenić bardzo dobrze

Mimo 39. miejsca Kamila Stocha, trener Łukasz Kruczek pozytywnie ocenia niedzielny start polskich skoczków w zawodach Pucharu Świata w Lahti. 10. miejsce zajął Piotr Żyła, 12. był Maciej Kot, a 21. - Klemens Murańka

My też mamy zdanie! Dzielimy się nim na Facebook/Sportpl ?

- W całej pierwszej serii były dwie takie ekstremalnie złe fazy, kiedy wiatr był bardzo niekorzystny. W trakcie tej drugiej skakali m.in Kamil, Freund, Kranjec, Morgenstern czy Kofler. Wiatr się zmieniał bardzo szybko, pech. Gdy Kamil dostał zielone światło, wiatr mieścił się w korytarzu, ale było źle. Kamil wcześniej schodził też z belki, bo wtedy było jeszcze gorzej - relacjonuje Kruczek.

- Co do samego skoku, to na progu odbicie było zbyt krótkie, podobne do wczorajszego w drugiej serii, co przy takich warunkach uniemożliwiło lepszą odległość. Bardzo podobne warunki miał Thomas, ale jego skok był bardzo dobry, mimo że uzyskał tylko 83 metry - tłumaczy trener Polaków.

- Nie wszyscy skakali dzisiaj idealnie. W wykonaniu niektórych zawodników był to przeciętny konkurs, pojawiły się u nich błędy. Start całej drużyny trzeba ocenić jednak bardzo dobrze. Trzech reprezentantów punktowało, dwóch było w okolicach czołowej dziesiątki - dla tych zawodników to bardzo udane zawody - ocenił Kruczek.

- Olek Zniszczoł w kwalifikacjach popełnił drobny błąd na progu, a do tego miał skrajnie niekorzystne warunki. Te dwie kwestie nałożyły się i uzyskanie dobrej odległości było niemożliwe. Takich niespodzianek dziś widzieliśmy jednak więcej i to w przypadku wielu czołowych zawodników - tłumaczy szkoleniowiec.

- Można gdybać co by było, gdyby Piotrek skakał wczoraj w drużynówce, z drugiej strony wczoraj bardzo dobrze skakał Olek, dzisiaj gorzej. Gdybyśmy mieli wybierać drużynę dziś, to skład mógłby wyglądać nieco inaczej. Wczoraj nie był to dzień Piotrka, dziś jednak było inaczej i stąd dobre skoki i udany występ - zakończył Kruczek.

Nasi skoczkowie w Finlandii zostają do poniedziałku, po czym przenoszą się do norweskiego Trondheim, gdzie już na środę zaplanowane są oficjalne treningi i kwalifikacje do czwartkowych zawodów.

Wielka niespodzianka w Lahti - polscy skoczkowie na podium konkursu drużynowego ?

Więcej o: