Pjongczang 2018. Fenomenalni Norwegowie mają tajną broń na igrzyska? Wywołali olbrzymie kontrowersje

Polscy skoczkowie zaliczyli znakomity weekend w Willingen, bo w sumie trzy razy stawali na podium. Zwycięzcami weekendu są jednak Norwegowie, którzy sięgnęli po dwie wygrane i potwierdzili, że nadal są w znakomitej formie. Niektórzy trenerzy zarzucają im nieprzepisowe kombinezony, które mają poprawiać nośność w powietrzu. - Są drużyny, które współpracują z nami ciągle, a inni chcą coś od ręki. Nie zawsze możemy im zapewnić odpowiednie materiały - mówi Sport.pl Wolfgang Meininger, właściciel jednej z dwóch liczących się firm, które produkują kombinezony do skoków

O co chodzi z kombinezonami Norwegów

Zamieszanie z kombinezonami Norwegów powstało dopiero na mistrzostwach świata w lotach, gdzie podopieczni Stoeckla latali zdecydowanie najdalej i sięgnęli po złoto w drużynie, a Tande po indywidualne złoto. Stroje Norwegów są czarne, matowe, a po mocnym naświetleniu ich barwa przechodzi w lekko granatowy. Zwykle materiały na uniformy są błyszczące i właśnie to wywołało zamieszanie w gnieździe trenerskim. Od razu pojawiły się głosy, że ten materiał jest własną produkcją Norwegów, ale prawda jest jednak inna. Mimo że kombinezon wydaje się być gładką pianką, to skrywa w sobie wiele tajemnic. Co interesujące, materiał do produkcji kombinezonów tak naprawdę jest towarem deficytowym, bo masowo produkują go tylko dwie firmy na świecie, z których jedna podchodzi z Niemiec, a druga ze Szwajcarii.

Po przyjrzeniu się kombinezonom Norwegów i dostrzeżeniu kilku charakterystycznych elementów dla niemieckiej firmy, skontaktowaliśmy się z prezesem Meiningera, który potwierdził, że ten materiał jest u nich dostępny. - Tak, zakup tego materiału jest oczywiście możliwy - o ile zostanie on zamówiony na czas. Ale przyznam, że muszę tutaj wyjaśnić kilka kwestii. Problem polega na tym, że nie zawsze jesteśmy w stanie zaspokoić nagłe oczekiwania którejś z drużyn - mówi Sport.pl Wolfgang Meininger.

Właściciel firmy odniósł się prawdopodobnie do tego, że austriacki szkoleniowiec Heinz Kuttin miał poruszyć niebo i ziemię, by zakupić belę dokładnie takiego materiału, jakim dysponują Norwegowie. Starania się opłaciły, bo już w Zakopanem Stefan Kraft wystąpił w czarno-matowym kombinezonie. Na wynik to jednak nie wpłynęło, bo Kraft był dopiero 15. Pokazuje to, że najpierw trzeba być w świetnej formie, a dobry sprzęt zapewnia mentalny spokój i pozwala urwać dodatkowe metry. Sam kombinezon jednak nie skoczy za zawodnika.

Matowy matowemu nierówny

Prawda jest jednak taka, że Norwegowie mieli przygotowaną belę czarno-matowego materiału już znacznie wcześniej, bo stwierdzono, że ma bardzo dobre właściwości. Chodzi tutaj przede wszystkim o przepuszczalność powietrza. Może się bowiem okazać, że materiał, który w późniejszym czasie zakupiły inne ekipy, miał już znacznie gorszą jakość, mimo że wygląda dokładnie tak samo. Strój skoczka składa się aż z  pięciu warstw materiału, na które składają się dwie warstwy gąbki, membrana zapewniająca odpowiedni przepływ powietrza oraz dwie warstwy rozciągliwego i przetworzonego poliuretanu, czyli po prostu lycry. Proces jego łączenia jest jednak bardzo złożony, a wszystko odbywa się na zasadzie zgrzewania na gorąco. W związku z działaniem temperatury różne partie mogą mieć po prostu inne właściwości.

Norwegowie zainwestowali w przygotowanie kombinezonów

Warto zaznaczyć, że Norwegowie mocno ubolewali nad tym, że w zeszłym roku przegrali sprzętową rywalizację z Polską i zainwestowali mnóstwo środków w badania nad przygotowaniem najlepszych kombinezonów. W tym celu wyprodukowano na drukarce plastikową kopię Toma Hilde, która miała pomóc w testowaniu różnych konfiguracji kombinezonów do skoków narciarskich. Manekina zawodnika umieszczono w tunelu aerodynamicznym i ubierano go w różne stroje. Badania pozwoliły na wybranie najlepszych materiałów i najkorzystniejszego ułożenia szwów.

- Interesuję się informatyką i nowinkami. Kiedy federacja wyszła z propozycją testów w tunelu aerodynamicznym to pomyślałem, że taki sposób będzie bardzo dobry. Z jednej strony jest to stosunkowo tanie, z drugiej nie męczy skoczka. Można sprawdzić wiele elementów - mówił przed sezonem Tom Hilde.

Na dobre materiały trzeba sobie zapracować

Kilka lat temu Polscy skoczkowie zaskoczyli świat malinowymi kombinezonami, w zeszłym sezonie furorę zrobiły czekoladowe kombinezony. Od razu spowodowało to poruszenie wśród innych drużyn i chęć zakupienia dokładnie takich samych strojów. Okazuje się jednak, że często jest to po prostu niemożliwe.

- Niektóre kraje rozpoczynają testowanie naszych tkanin jeszcze przed początkiem sezonu, by złożyć zamówienie na najlepiej przetestowane materiały, tak by dotarły one na czas. Inne drużyny nie współpracują w ten sposób i nagle, gdzieś w sezonie, po prostu chcą pewnych rzeczy od ręki. Dla nas bardzo trudno jest poznać indywidualne potrzeby każdego bez odpowiedniej współpracy. Musimy działać w sposób bezpieczny dla naszej firmy, to sprawia, że zapasy niektórych materiałów po prostu się różnią. To nic innego jak ekonomiczny sposób prowadzenia działalności na małym, ale bardzo wrażliwym rynku - dodaje Wolfgang Meininger.

Norway Norway MATTHIAS SCHRADER/AP

Świat ruszył po czarne kombinezony

Dokładnie tę samą modę widać w tym sezonie. Norwegowie byli w świetnej formie, a na dodatek wszyscy latali daleko w czarno-matowych kombinezonach. Już w czasie PŚ w Willingen okazało się, że na czarnych strojach pokazywała się większa liczba skoczków.

- Mogę przyznać, że od 34 lat jesteśmy wolnym producentem i dostawcą, który nie jest związany z żadnym krajem. Wszystkie tkaniny są więc dostępne dla wszystkich, o ile zamówienie przyjdzie w odpowiednim czasie - dodaje właściciel firmy produkującej materiał na kombinezony.

Stoch znowu liderem

W ostatnim konkursie przed igrzyskami Kamil Stoch odzyskał prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Czołówka przedstawia się następująco:

1. Kamil Stoch 863 pkt
2. Richard Freitag 820
3. Andreas Wellinger 736
...
10. Dawid Kubacki 415
13. Stefan Hula 320
14. Piotr Żyła 310
21. Maciej Kot 216
38. Jakub Wolny 39
65. Tomasz Pilch 1