Sport.pl

PŚ w Zakopanem. Polska wygrywa i rośnie na igrzyska

Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch wygrali w Zakopanem ostatni konkurs drużynowy przed igrzyskami olimpijskimi w Pjongczangu. Zrobili to w stylu, który pokazuje, że po zdobyciu złota MŚ w Lahti w 2017 roku teraz będą mocno walczyć o złoto w Pjongczangu.

Norwegia nie wyrównała rekordu

W latach 2010/2011 niepokonani w sześciu pucharowych startach z rzędu byli Austriacy. Ich serię przerwali Norwegowie. Zrobili to pod wodzą Alexandra Stoeckla, który wówczas, w 2011 roku, zastąpił na stanowisku Mikę Kojonkoskiego.

Tej zimy Stoeckl od początku zapowiada, że chce zdobyć ze swym zespołem złoto w Pjongczangu. Tydzień temu jego ekipa nie miała sobie równych na MŚ w lotach, w PŚ wygrywała - co już wiemy - w pięciu poprzednich startach. Ale już w grudniu w Titisee-Neustadt Norwegowie wygrali z Polakami tylko o 0,8 pkt. Tam w ośmiu skokach do zwycięstwa zabrakło nam mniej niż pół metra.

Tande by nie pomógł

W Zakopanem Norwegowie startowali bez zawodnika, który ostatnio wygląda na ich lidera. Daniel Andre Tande, mistrz świata w lotach, rozchorował się i nie skacze na Wielkiej Krokwi. Bardzo możliwe, że z nim w składzie Norwegowie okazaliby się lepsi od Niemców, do których stracili 12,1 pkt. Ale to raczej niemożliwe, że nawiązaliby realną walkę z nami, skoro do nas stracili aż 36,8 pkt.

Za Horngachera już tyle podiów, co przez wszystkie wcześniejsze lata

Polacy w drużynie stanęli na pucharowym podium dopiero 18. raz w historii. A już dziewiąty raz dokonali tego w ciągu nieco ponad roku, czyli pod wodzą Horngachera. Z nim w grudniu 2016 roku odnieśliśmy pierwsze zwycięstwo, a gdyby nie pechowa dyskwalifikacja Piotra Żyły w listopadzie 2017 roku w Kuusamo [ze względu na nieprzepisowy kombinezon nie mógł skoczyć w pierwszej serii, przez co skończyliśmy zawody na szóstej pozycji], mielibyśmy teraz bilans 10 podiów na 10 "drużynówek" w PŚ za kadencji Austriaka.

11/12, w tym dwa medale

Mimo tamtej wpadki Polska pokazuje, że jest drużyną, której nie sposób nie widzieć na olimpijskim podium. Jeśli dodamy konkursy mistrzowskie - ze złotem MŚ w Lahti i brązem MŚ w lotach w Oberstdorfie - mamy w sumie 12 "drużynówek", z których 11 skończyliśmy na podium. Wygraliśmy cztery, cztery razy zajmowaliśmy drugie miejsce, trzy razy byliśmy na trzecim miejscu.

Stoch z rekordem, Hula trzeci, Polska rośnie

Która Polska może być 19 lutego w Pjongczangu? Widząc jak zaostrza się rywalizacja o miejsce w naszej "czwórce", jak wciąż znakomita jest dyspozycja Stocha (indywidualnie był w sobotę najlepszy, w finale pobił rekord skoczni, osiągając 141,5 m), jak w oczach rośnie Hula (trzeci wynik w sobotę) i wiedząc jak świetnie Horngacher potrafi przygotować zespół do głównej imprezy, mamy prawo wierzyć w takie zakończenie rywalizacji jak w Zakopanem.

Po Zakopanem jeszcze Willingen, a Pjongczang już od 7 lutego

Po niedzielnym konkursie w Zakopanem w przyszły weekend skoczkowie wystartują w Willingen. Ostatni start w PŚ przed igrzyskami zaplanowano na 4 lutego, a już 7 lutego w Korei odbędą się pierwsze treningi.

Program skoków w Pjongczangu:
7 lutego:
3.00 - trening na skoczni HS109
11.00 - trening na skoczni HS109

8 lutego:
3.00 - treningi na skoczni HS109
12.15 - seria próbna przed kwalifikacjami na skoczni HS109
13.30 - kwalifikacje na skoczni HS109

10 lutego:
12.20 - seria próbna przed konkursem na skoczni HS109
13.35 - konkurs na skoczni HS109

14 lutego:
12.00 - treningi na skoczni HS142

15 lutego:
12.00 - trening na skoczni HS142

16 lutego:
12.15 - seria próbna przed kwalifikacjami na skoczni HS142
13.30 - kwalifikacje do konkursu na skoczni HS142

17 lutego:
12.15 - seria próbna przed konkursem na skoczni HS142
13.30 - konkurs na skoczni HS142

18 lutego:
12.00 - trening na skoczni HS142

19 lutego:
12.15 - seria próbna przed konkursem drużynowym na skoczni HS142
13.30 - konkurs drużynowy na skoczni HS142