Skoki narciarskie na stadionach piłkarskich! To nie przyszłość, tylko piękna przeszłość

Tuż przed rozpoczęciem sezonu zimowego gruchnęła wiadomość, że Polska mogłaby zorganizować konkurs skoków narciarskich na jednym z naszych stadionów. W grę wchodzi PGE Narodowy i oddany niedawno do użytku Stadion Śląski. Co zrozumiałe, wśród wielu kibiców pojawiły się głosy, że ta impreza jest kompletnie bez sensu i szkoda na to pieniędzy. Okazuje się jednak, że w przeszłości rozrywano zawody skoków na najbardziej legendarnych stadionach. Gromadziły one nie tylko dziesiątki tysięcy kibiców, ale nawet rodziny królewskie.
Stadion Narodowy Stadion Narodowy Kuba Atys / Agencja Gazeta

Skoki narciarskie na stadionach! To już było

Warto rzucić okiem na historię skoków narciarskich, by zobaczyć, że konkursy już wiele razy odbywały się na stadionach i to nawet tych bardzo znanych. Skoki kojarzą się oczywiście z zimą, górami i wkomponowanymi w teren malowniczymi obiektami. Wprowadzenie skoków na stadiony służyło jednak promowaniu dyscypliny, a pokazowe zawody oglądało nawet 50 tysięcy kibiców.

Wembley skoki narciarskie Wembley skoki narciarskie Screen British Pathe

Skoki narciarskie na Wembley!

Wielu z nas nie wyobraża sobie dziś skoków na Stadionie Narodowym, tym bardziej na londyńskim Wembley. Okazuje się jednak, że 12 lat przed pamiętnym remisem Polski z Anglią (w 1973 roku), w Londynie rozegrano piękny konkurs skoków na specjalnie zbudowanej skoczni narciarskiej.

Na starym Wembley postawiono sztuczną skocznię o punkcie K wynoszącym 30 metrów. Na trybunach pojawiło się ponad 50 tysięcy kibiców. Zwycięzcą zawodów został Veikko Kankkonen, czyli późniejszy mistrz olimpijski z 1964 roku).

Najlepszy skok oddał jednak Norweg Torgeir Brandtzag, który poszybował 34,5 metra. Według archiwalnych źródeł, na konkursie byli także przedstawiciele rodziny królewskiej.

Chicago Chicago skijumpingcentral.com

Niesamowita skocznia na Soldier Fields w Chicago

Największe wrażenie robi jednak skocznia narciarska, która stanęła na legendarnym Soldier Fields w Chicago, w 1954 roku. Niesamowity obiekt pojawiał się dwa razy w Chicago, a pierwszy raz skocznia stanęła na kolumnadzie stadionu już w 1937. Jest punkt K wynosił 50 metrów, a obiekt pozwalał na skoki dochodzące do 60 metrów.

Według archiwalnych źródeł na konkursach w 1954 roku pojawiło się około 40 tysięcy kibiców.

Oprócz zwykłych zawodów zorganizowano prawdziwe amerykańskie show. Na rozbiegu pojawiali się skoczkowie w rozmaitych przebraniach, np. klauna, czy księdza.

Dodger Stadium Dodger Stadium Los Angeles Curbs

Spektakularny konkurs skoków w Los Angeles

O ile skoki w kraju Eddiego Edwardsa jeszcze można zrozumieć, to pomyślcie, jak szaleni musieli być członkowie Norges Ski Club, którzy doprowadzili do zorganizowania konkursu skoków narciarskich w... Los Angeles. Tak w tym Los Angeles.

W 1963 zbudowano olbrzymią, jak na tamte czasy, skocznię na Dodger Stadium w Los Angeles. W związku z tym, że miasto słynie z wysokich temperatur, to skocznia została pokryta sporą warstwą siana, a problem śniegu rozwiązano przywożąc do ciężarówkami z wysokich partii gór.

Archaiczna produkcja śniegu Archaiczna produkcja śniegu British Pathe

Śnieg produkowano już w latach '30

Dodatkowo, zarówno w Londynie, jak w Los Angeles przygotowane zostały olbrzymie bryły lodu, które były mielone, a powstały w ten sposób śnieg został rozproszony po zeskoku.

Co interesujące, nie był to pierwszy stadion w LA. Już w latach 30 i 40. budowano tam wiele mniejszych skoczni, ale obiekt na Dodger Stadium był niezwykle spektakularny. Bardzo podobna skocznia powstała także na Los Angeles Memorial Coliseum, było to dokładnie w 1938 roku. 

Los Angeles skocznia Los Angeles skocznia Norges Ski Club

Śnieg topniał w oczach

Dodatkowo przygotowane zostały olbrzymie bryły lodu, które były mielone, a powstały w ten sposób śnieg został rozproszony po zeskoku.

Co interesujące, nie był to pierwszy stadion w LA. Już w latach '30 i '40. budowano tam wiele mniejszych skoczni, ale obiekt na Dodger Stadium był niezwykle spektakularny.

www.jewishmuseum.ca www.jewishmuseum.ca www.jewishmuseum.ca

Wielka klapa na stadionie w Vancouver

Największy obiekt stanął jednak w Vancouver, ale jest z nim związana także najsmutniejsza historia.

Na Empire Stadium zbudowano skocznie, a zawody na niej miały być elementem obchodów święta British Columbia. Wzniesienie skoczni trwało około 14 dni, a do jej złożenia użyto 22 kilometrów stali. Budowa niosła jednak za sobą ogromne koszty, a organizatorzy chcieli sfinansować zawody sprzedażą drogich biletów. Niestety, fakt, że Empire Stadium nie był stadionem z wysokimi trybunami sprawił, że zawody obejrzało co prawda 45 tysięcy kibiców, ale połowa  nie zapłaciła za bilety.

20 tysięcy widzów siedziało wygodnie w samochodach ustawionych na parkingu. Sprawiło to, że bilans finansowy był bardzo zły i pociągnął za sobą ogromne straty dla miasta.

Stadion Śląski gotowy na otwarcie Stadion Śląski gotowy na otwarcie GRZEGORZ CELEJEWSKI

Skoki na polskim stadionie. Jak już, to Stadion Śląski

Apoloniusz Tajner mówił niedawno dla Sport.pl, że Walter Hofer naciska go, by Polska zorganizowała zawody na stadionie. Podobny pomysł pojawił się już kilka lat temu, krótko po oddaniu do użytku Stadionu Narodowego, ale wtedy skończyło się jedynie na marzeniach. - Nie było pieniędzy. Policzyliśmy, że koszt całego przedsięwzięcia wyniósłby 23 mln zł. Wtedy budżet się nie spinał, ale nie rezygnujemy z tego projektu - mówi Tajner.

Prawda jest taka, że organizacja skoków na Stadionie Narodowym w Warszawie jest praktycznie nierealna. Wiązałoby się to również z częściową rozbiórką dachu. Inaczej wygląda sprawa ze Stadionem Śląskiem, gdzie dach ma dużo większy promień i stalowa konstrukcja 90-metrowej skoczni mogłaby zostać wkomponowana w obiekt.

Organizacja takiej imprezy wiązałaby się z kosztami wynoszącymi około 15 milionów złotych. Szacuje się, że aż 8 milionów złotych można by zarobić na sprzedaży biletów i praw do transmisji.  Projekt jest jednak tylko melodią przyszłości i niewiele wskazuje na to, by szybko się zrealizował.