PŚ w Titisee-Neustadt. Natchnione historią, szczęśliwe miejsce dla Polaków

Piąty weekend Pucharu Świata to rywalizacja na Hochfirstschanze w Titisee-Neustadt. To niezwykle szczęśliwa skocznia dla Polaków, a jej prawdziwym królem jest Adam Małysz, który aż sześć razy stawał tu na podium. Świetnie radził sobie tam również Kamil Stoch. Najbliższe konkursy mogą jednak zostać storpedowane przez szalejący wiatr. W niedzielę podmuchy mogą sięgać nawet 10 m/s.
Kamil Stoch Kamil Stoch PATRICK SEEGER/AP

Ciemność, widzę ciemność

Stefan Horngacher zdecydował, że w Titisee-Neustadt wystartuje żelazna szóstka polskich zawodników. Oznacza to, że na niemieckiej skoczni zobaczymy Kamila Stocha, Macieja Kota, Piotra Żyłę, Dawida Kubackiego, Stefana Hulę i Jakuba Wolnego.  

W piątek nie udało się rozegrać kwalifikacji, bo zupełnie storpedował je wiatr i problemy z systemami informatycznymi, które nie radziły sobie z podawaniem wyników. Kwalifikacje przeniesiono na sobotę (godzina 14.30).

Stefan Horngacher ogłosił, że w sobotnim konkursie drużynowym zobaczymy Piotra Żyłę, Macieja Kota, Dawida Kubackiego i Kamila Stocha. 

Szczęśliwe miejsce

Kibice liczą, że nasi skoczkowie wreszcie staną się kluczowymi graczami w stawce Pucharu Świata. Początek sezonu 2017/2018 nie jest zły, a średnie pozycje biało-czerwonych są nawet lepsze niż te z zeszłego sezonu (słabiej prezentuje się tylko Maciej Kot). Historia pokazuje, że zarówno w Kuusamo, jak i w Niżnym Tagile biało-czerwoni zwykle wyglądali gorzej niż w niemieckim Titisee-Neustadt.

W Neustadt naszym zwykle wiodło się dobrze. Niekwestionowanym królem tej skoczni można nazwać Adama Małysza, który aż sześć razy zajmował tu miejsce na podium. Polak trzy razy wygrał, dwa razy był drugi miejsce, a raz trzeci. Żaden inny skoczek nawet nie zbliżył się do tego osiągnięcia. Najbliżej Małysza są Martin Hoellwarth (3x na podium) i... Kamil Stoch. Zawodnik z Zębu raz wygrał, a dwa razy był tu drugi.

Stara, największa skocznia

W przeciwieństwie do wielu innych obiektów, skocznia w Neustadt  ma całkowicie naturalny rozbieg, który przylega do zbocza Hochfirst. Hochfirstschanze to największa w pełni naturalna skocznia w Niemczech (zaliczana do dużych obiektów). Obecny rekord ustanowił Domen Prevc, który w 2016 roku skoczył aż 148 metrów w kwalifikacjach przed zawodami w sezonie 2015/2016.

W zeszłym sezonie Titisee-Neustadt wypadło z kalendarza Pucharu Świata, bo skocznia straciła homologację. Mówiło się wówczas, że obiekt musi zostać zmodernizowany, żeby dostać pozwolenie na organizację kolejnych konkursów. Okazało się jednak, że budowa lodowych torów najazdowych nie była potrzebna, a Niemcy dzięki swojemu lobbingowi znów dostali zawody najwyższej ligi. Włodarze zdecydowali się jednak na małą kosmetykę, dzięki czemu np. zeskok dostał nowe drewniane bandy.

Pogoda namiesza

W sezonie 2017/2018 pogoda nie przeszkadza w rozgrywaniu zawodów Pucharu Świata, ale od przyjazdu do Neustadt było jasne, że tym razem może być inaczej. Już dwie serie treningowe zostały rozegrane w zupełnie niesprawiedliwych warunkach, a w kwalifikacjach było tylko gorzej, dlatego sędziowie zdecydowali o szybkim odwołaniu eliminacji, które zostały przeniesione na sobotę (zamiast serii próbnej przed konkursem drużynowym).

Najlepsze są właśnie na sobotę. Wtedy wiatr nie powinien przekraczać 5 m/s (co i tak oznacza problemy z płynnym skakaniem), ale lekkie opady śniegu nie powinny torpedować zawodów.

W niedzielę będzie jednak znacznie gorzej, bo wiatr może osiągać nawet 10 m/s, co sprawia, że rozegranie konkursu indywidualnego będzie stało pod dużym znakiem zapytania.

Fenomenalny skok Małysza lekiem na porażkę szczypiornistów

Skocznia w Neustadt może się również kojarzyć z jednym z najlepszych skoków w karierze Adama Małysza. To właśnie w tej malowniczej miejscowości legenda polskich skoków kontynuowałą marsz po czwarty Puchar Świata w karierze. Polak w znakomitym stylu wygrał zawody w lutym 2007 roku, a jego skok na 145 metrów oznaczał wyrównanie rekordu, który od 2003 roku należał do Svena Hannawalda. W tym czasie polscy piłkarze ręczni przegrywali mecz o mistrzostwo świata w piłce ręcznej na mundialu u naszych zachodnich sąsiadów.

Rekord Małysza przetrwał do 2016 roku i został poprawiony przez Domena Prevca, który ustał o trzy metry dłuższy skok.

Thomas Morgenstern po upadku w Titisee-Neustadt Thomas Morgenstern po upadku w Titisee-Neustadt Fot. Michael Probst AP

Morgenstern po raz pierwszy

Gdy Kamil Stoch odnosił zwycięstwo w niedzielnym konkursie w sezonie 2013/2014, Thomas Morgenstern przeżywał bardzo ciężkie chwile. Morgenstern stracił równowagę tuż po wylądowaniu i potężnie się poturbował.

Wszystko wyglądało bardzo groźnie, zwłaszcza gdy zawodnik wstał i po kilku krokach upadł. Austriak został przetransportowany do szpitala we Freiburgu, gdzie stwierdzono złamanie palca ręki.

Morgenstern wrócił szybko do skoków, ale ciągle pomagał mu jeden z fizjoterapeutów, który nawet zapinał wiązania Morgiego, gdy ten szykował się do próby. Niecały miesiąc później skoczek zaliczył jeszcze groźniejszy upadek na skoczni w Kulm i zdecydował, że nie będzie dalej narażał swojego życia. Po kilku miesiącach zakończył sportową karierę.