Sport.pl

Skoki narciarskie. Stoch wstający z kolan, Kot skoczny jak nigdy, Żyła bez garbika [SYLWETKI]

W czwartek kwalifikacje, w piątek i sobotę pierwsze konkursy - w weekend w Kuusamo startuje nowy sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. Po tym jak polską kadrę przejął Stefan Horngacher mamy nadzieję, że zima będzie udana dla naszych skoczków. Rysujemy i krótko opisujemy tych, po których spodziewamy się wielu emocji przez najbliższe cztery miesiące
Kamil Stoch Kamil Stoch Piotr Kalisz

Kamil Stoch

W czwartek kwalifikacje, w piątek i sobotę pierwsze konkursy - w weekend w Kuusamo startuje nowy sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. Po tym jak polską kadrę przejął Stefan Horngacher mamy nadzieję, że zima będzie udana dla naszych skoczków. Rysujemy i krótko opisujemy tych, po których spodziewamy się wielu emocji przez najbliższe cztery miesiące

KAMIL STOCH

Poprzedniej zimy podwójny mistrz olimpijski z Soczi wołał o pomoc. Bywało, że nie potrafił zakwalifikować się do konkursu, np. o medale mistrzostw świata w lotach narciarskich. Po pięciu sezonach ukończonych w czołowej "10" Pucharu Świata został sklasyfikowany na dopiero 22. pozycji. Pewnie wielu pamięta, jak opowiadał, że psychicznie czuje się słaby jak nigdy, że mając piórko na plecach nie byłby w stanie wstać z kolan. Po odejściu Łukasza Kruczka - z którym wywalczył nie tylko złote medale igrzysk, ale też m.in. tytuł mistrza świata i Kryształową Kulę -  wstawać z kolan pomaga mu Stefan Horngacher. Jeśli patrzeć na wyniki z lata (trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Grand Prix) i słuchać doniesień z ostatnich treningów kadry, to Kamil już wstał. Zwycięzca 15 konkursów PŚ wygrywał co najmniej jedne zawody w 2011, 2012, 2013, 2014 i 2015 roku. W 2016 roku ciągle jeszcze może wygrać. Byłoby dobrze, gdyby wysoką formę prezentował od początku sezonu, bo co prawda główna impreza - MŚ w Lahti - odbędzie się dopiero na przełomie lutego i marca, ale dla Stocha równie ważny powinien być Turniej Czterech Skoczni. To jedyna wielka rzecz, obok mistrzostw świata w lotach, której nasz skoczek jeszcze nigdy nie wygrał.

Maciej Kot Maciej Kot Piotr Kalisz

Maciej Kot

Sportowy "wnuk" wielkiego Hannu Lepistoe. To "Dziadek" zaskoczył, biorąc w 2007 roku 16-latka na Puchar Świata w Lahti. Kot wystąpił tam w drużynie, z którą zajął siódme miejsce. Siódmy i 12. był w indywidualnych startach na igrzyskach w Soczi w 2014 roku. Wydawało się, że po tych konkursach wreszcie na dobre zadomowi się w światowej czołówce, ale wkrótce dopadł go kryzys. Duży, bo po sezonach w których zdobywał w Pucharze Świata 460 i 398 punktów przyszła zima, podczas której uciułał ledwie 17 "oczek". Zdegradowany do kadry B zaczął się odradzać. Teraz, po przejściu spod skrzydeł Macieja Maciusiaka do Stefana Horngachera, odleciał. Na razie tylko latem, gdy w sześciu startach na 600 możliwych punktów wywalczył 580, pięć razy wygrywając i raz zajmując drugie miejsce. Ale zimą też powinien fruwać, bo - jak mówi - wszystko co uchodziło za jego wady nowy trener potrafił przemienić w zalety. 25-latek ma brązowy medal MŚ w konkursie drużynowym z Val di Fiemme z 2013 roku, a w zawodach Pucharu Świata najwyżej był na piątym miejscu. Pora przeskoczyć siebie.

Piotr Żyła Piotr Żyła Piotr Kalisz

Piotr Żyła

Kiedy wszedł na platformę dynamometryczną przywiezioną przez Stefana Horngachera, trener łapał się za głowę, bo nigdy nie widział takiego wyniku, jaki zrobił Żyła. Ma moc odbicia, skacze salta, popisuje się równowagą, jakiej nie ma nikt inny, pokazywał już, że umie odlatywać na skoczniach mamucich i wygrywać w Pucharze Świata, nawet mimo swej przedziwnej pozycji dojazdowej. Podobno "garbik i fajeczka" poszły już w niepamięć, podobno po letnich mękach zdążył ustabilizować się na takim poziomie, który zimą pozwoli mu dobrze skakać. Byłoby świetnie, bo Żyła w formie sportowej to też Żyła w lepszej kondycji mentalnej. A żal słuchać, jak Piotrek opowiada, że poprzednią zimę spędzał samotnie w lasach, gdzie chcąc pozbyć się złych emocji okładał kijami drzewa.

Dawid Kubacki Dawid Kubacki Piotr Kalisz

Dawid Kubacki

Poprzedni sezon przeskakał jako zawodnik zdegradowany do kadry B. Tam pod wodzą Macieja Maciusiaka odbudował się na tyle, by zaliczyć najlepszą zimę w karierze. Był regularny, punktował w zdecydowanej większości startów w Pucharze Świata, ale nie potrafił błysnąć tak, jak to zrobił latem. Wtedy, na początku pracy z nowym szkoleniowcem, przez jakiś czas dominował, jak tego lata Kot. Człowiek, który uwielbia sklejać modele lotnicze, słuchając przy tym techno, jako dziecko marzył, by być jak Kazuyoshi Funaki. Czy u Horngachera może zacząć fruwać jak legendarny japoński stylista? Lato miał dobre, zajął 13. miejsce w Grand Prix. Na razie solidny, z potencjałem na więcej.

Klemens Murańka Klemens Murańka Piotr Kalisz

Klemens Murańka

Jako 13-latek zdobył srebrny medal mistrzostw Polski i zadebiutował w Pucharze Świata, przepadając w kwalifikacjach do konkursu w Zakopanem. Pozostaje najmłodszym skoczkiem w historii, który startował w imprezie tej rangi. Wtedy mówiono, że ma talent, który da mu sukcesy podobne do tych, jakie osiągnął Adam Małysz. Dziś Klemens ma 22 lata, ciągle jest jeszcze zawodnikiem młodym, ale na pewno chciałby mieć w dorobku coś więcej niż tylko brązowy medal w drużynie zdobyty na mistrzostwach świata w Falun w 2015 roku i kilka krążków z mistrzostw świata juniorów. Ambitny wręcz chorobliwie. By tylko nie przestać skakać ukrywał bardzo poważną wadę wzroku (prawie nie widział), gdy dowiedział się, że nie pojedzie na igrzyska w Soczi, opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie olimpijskiej koszulki, którą spalił. 

Stefan Hula Stefan Hula Piotr Kalisz

Stefan Hula

Najstarszy w drużynie, we wrześniu skończył 30 lat. I na "starość" lepszy niż kiedykolwiek. W Pucharze Świata punktuje od 10 lat, a nigdy nie był wyżej niż w lutym bieżącego roku w Kuopio, gdzie zajął szóste miejsce. Przez całą zimę 2015/2016 zdobył 227 punktów - tylko o 29 mniej niż w sumie przez 10 poprzednich sezonów. Czy z Huli można wycisnąć jeszcze więcej? Talent ma, pokazał go już w 2004 roku, gdy m.in. wspólnie z Kamilem Stochem zdobywał srebro mistrzostw świata juniorów w konkursie drużynowym w norweskim Strynie. Geny też ma dobre, jego ojciec był brązowym medalistą mistrzostw świata w kombinacji norweskiej. Pod okiem Stefana Horngachera latem trzymał solidny poziom, na który wskoczył poprzedniej zimy. Ciekawe czy może odbić się jeszcze wyżej.

Więcej o:
Komentarze (13)
Skoki narciarskie. Stoch wstający z kolan, Kot skoczny jak nigdy, Żyła bez garbika [SYLWETKI]
Zaloguj się
  • wilbik.a

    Oceniono 1 raz 1

    Gratulacje za teksty . Świetne krótkie opowiastki, zajmujące i celne. Mistrzostwo małej prozy. Brawo dla autora (...ale ... kto nim jest?)

  • staq

    Oceniono 1 raz 1

    Bardzo cieszy wystrzał formy Kota. Wreszcie!
    Ale oby go presja nie przygniotła!

  • staq

    Oceniono 1 raz 1

    bardzo dobry tekst,
    w przeciwieństwie do całkiem nieudanych rysunków

  • wilbik.a

    Oceniono 1 raz 1

    beznadziejny rysownik ... to jakieś wprawki stażysty ? Nieudane.
    Nie ma w tym an pomysłu, ani dowcipu, ani kreski

  • oloros11

    Oceniono 1 raz 1

    i dmuchamy balonik....

  • a.k.traper

    Oceniono 1 raz -1

    Poskaczą, poskaczą i im przejdzie.

  • janadamf

    Oceniono 1 raz -1

    Znowu jest wspaniale w seriach probnych, a w konkursie znowu bedzie do d..y.

  • cholonek

    Oceniono 1 raz -1

    "Spalił koszulkę kadry, drugi zrobił taki wynik, że trener nie uwierzył."

    A analfabet czerski, napisał mu takiego, że o mało co mu wczoraj jego podskoczyła.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX