Sport.pl

PŚ w Planicy. Czy Stefan Kraft może stracić trzy gole w doliczonym czasie gry?

- Widziałem wiele meczów, które nie skończyły się w 90. minucie - mówi Stefan Kraft, pytany czy już czuje się zwycięzcą Pucharu Świata w sezonie 2016/2017. W czwartek Austriak wygrał przedostatni konkurs w Planicy i Kamila Stocha, z którym walczy o Kryształową Kulę, wyprzedza o 86 punktów. Czy możliwe jest, że w doliczonym czasie Kraft straci aż trzy gole? Stoch obiecuje grę do końca, ale trzeźwo ocenia sytuację. - Już jest pozamiatane - mówi. W sobotę konkurs drużynowy, relacja na żywo w Sport.pl o godz. 10




Rewelacyjne loty na 243 i 240,5 metra dały Kraftowi pewne zwycięstwo w czwartkowych zawodach. Drugiego Andreasa Wellingera wyprzedził o 9,8 pkt. Piąty Stoch (229,5 i 227 m) stracił do Austriaka 38,1 pkt. - Wykonał świetną pracę. Wielkie gratulacje dla niego, miał dwa niesamowite skoki. Co mogę więcej powiedzieć? Cieszę się. Naprawdę. Gratuluję mu szczerze - mówi Stoch. I choć Polak twierdzi, że walka o Kryształową Kulę właściwie już się skończyła, i chociaż do Krafta gratulacje płyną zewsząd, to on przyjmować ich nie chce.

- Na razie koncentruję się na sobocie, chcę latać jak najlepiej w konkursie drużynowym - mówi najpierw. Zachęcany do tego, by myślami wybiegł do niedzieli, tłumaczy, że nadal spodziewa się walki ze Stochem, którego uważa za wielką postać, jednego z największych skoczków w historii. Wreszcie Kraft mówi to, co najlepiej oddaje jego właściwe podejście do sprawy: - Widziałem wiele meczów, które nie skończyły się w 90. minucie.

Fan piłki, kibic Bayernu Monachium, ma rację, ale nie sposób nie zauważyć, że w drugiej połowie sezonu rządzi w stawce tak, jak zespół Roberta Lewandowskiego w Bundeslidze. Z ostatnich 11 konkursów Pucharu Świata wygrał sześć. Tylko w jednym nie zmieścił się na podium (tydzień temu był piąty w Vikersundzie, gdzie zwyciężył Stoch). W międzyczasie został podwójnym mistrzem świata w Lahti. Wygląda na to, że nawet jeśli w niedzielę Stoch stanie się najlepszą Barceloną albo najlepszym Realem Madryt, to i tak nie odrobi strat do Krafta-Bayernu. Przewaga 86 punktów oznacza, że przy zwycięstwie Stocha Kraftowi do obrony prowadzenia w PŚ wystarczy 16. miejsce, które da 15 punktów. A z 24 konkursów, w których Austriak tej zimy wystartował, aż 22 ukończył na wyższych pozycjach. Poza czołową "10" był tylko dwa razy - na 18. pozycji w Innsbrucku i na 25. w Bischofshofen, kiedy zmagał się z grypą żołądkową. Teraz jest znów takim Bayernem, który po 90. minucie nie straci trzech goli. Zwłaszcza, że musiałby je sam sobie strzelić. No chyba że piłkę do bramki będzie wrzucał wiatr. Ale o tym nie piszmy, nie myślmy, nie mówmy. Na coś takiego Austriak nie zasłużył.

Więcej o:
  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Stefan Kraft 1613
    2 Karl Geiger 1495
    3 Dawid Kubacki 1131
    4 Ryoyu Kobayashi 1099
    5 Kamil Stoch 895
    6 Marius Lindvik 834
    7 Stephan Leyhe 828
    8 Daniel Andre Tande 695
    9 Peter Prevc 644
    10 Piotr Żyła 604
    37 Jakub Wolny 58
    43 Maciej Kot 37
    46 Stefan Hula 31
    51 Aleksander Zniszczoł 18
    61 Klemens Murańka 8

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Austria 4720
    2 Niemcy 4578
    3 Norwegia 3975
    4 Polska 3832
    5 Słowenia 3437
    6 Japonia 3123
    7 Szwajcaria 698
    8 Czechy 335
    9 Finlandia 229
    10 Rosja 155
    11 Bułgaria 48
    12 Kanada 20
    13 USA 14
    14 Estonia 11
    15 Kazachstan 9
    16 Włochy 0
    16 Korea 0
    16 Ukraina 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Dawid Kubacki 1131.6
    2 Marius Lindvik 1111
    3 Karl Geiger 1108.4
    4 Ryoyu Kobayashi 1096
    5 Stefan Kraft 1086
    6 Johann Andre Forfang 1051
    7 Domen Prevc 1050.9
    8 Peter Prevc 1048.8
    9 Daiki Ito 1039
    10 Stephan Leyhe 1037.5
    13 Kamil Stoch 1023.6
    14 Piotr Żyła 1016.7
    31 Maciej Kot 571.9
    35 Stefan Hula 506

    • Lider turnieju
Komentarze (10)
PŚ w Planicy. Czy Stefan Kraft może stracić trzy gole w doliczonym czasie gry?
Zaloguj się
  • habib78

    Oceniono 3 razy 3

    tym bardziej trzeba Krafta szanować, za to, że zachowuje zimną krew.
    Ogólnie piękna sportowa walka bez animozji to się musi podobać.
    A Kraft'a to chyba nie da się nie lubić, nawet z pozycji kibica Polaków.
    Skacze świetnie, cieszy się tym, ale potrafi też przegrywać, Super sportowiec, zresztą podobnie jak Stoch.

  • eurotram

    Oceniono 2 razy 0

    Stoch jest realistą; już po pierwszej serii było pozamiatane, po drugiej to już... Nasz sztab szkoleniowy trafił z formą jak u siatkarzy w 2012. Mamy sezon MŚ,czyli priorytety są w kolejności takie:
    1. MŚ
    2. KK
    3. TCS

    Nasi ustawili szczyt na TCS, Kraft ustawił szczyt na drugą część sezonu,co pozwoliło mu zdobyć dwa mistrzostwa świata oraz KK (nasi na MŚ praktycznie polegli,bo singlowo Żyła - trzeci pod względem siły w naszej kadrze - zdobył jeden brąz i zespołowo,w ramach ostatnich podrygów,złapali złoto; gdyby ten konkurs był tydzień później,to byłoby 100% g...). MUSZĄ wyciągnąć z tego wnioski przed Pyongchang,bo znów wezmą tylko TCS ( który wszyscy inni oleją w przygotowaniach do IO).

  • yosemitesam

    Oceniono 3 razy -3

    Może. Wystarczy, że Stoch zajmie w zawodach 3 miejsce, za Kraftem i Wellingerem, po czym Sztefana zdyskwalifikują za kostium :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX