PŚ w Planicy. Letalnica pozwala na 250 metrowe skoki!

Po modernizacji skocznia w Vikersud stała się największym obiektem na świecie i zabrała to miano słoweńskiej Letalnicy. W Norwegii oddano już cztery ustane skoki poza granicę 250 metrów, a w Planicy jeszcze się to nie udało. - Ten obiekt pozwala jednak na znacznie dalsze loty - mówi słoweński dziennikarz Jaka Lopatić.


Na obu skoczniach najdłuższe skoki nie były ustane. Najdłuższy lot na Vikersundbakken należy do Dimitrija Vassilieva, któremu udało polecieć się aż 254 metry. Najlepszy skok w Planicy oddał zaś Tilen Bartol. Słoweniec podczas zeszłorocznych testów obiektu poszybował 252 metry, ale również zaliczył upadek. Łatwo jednak zauważyć, że w Vikersund czołowi skoczkowie znacznie częściej przekraczają 240 metrów.

Letalnica dla wszystkich

Skocznia w Planicy bardzo różni się od tej w Norwegii. Skoczkowie uważają ją za nieco łatwiejszą, bo słabsi zawodnicy są w stanie osiągać dwustumetrowe rezultaty, ale zdecydowanie trudniej jest polecieć w okolice 250 metrów. - To zupełnie inne obiekty. W Planicy skoczkowie lecą zdecydowanie wyżej, co sprawia, że więcej osób jest w stanie szybować w okolice punktu konstrukcyjnego. W Vikersund trzeba mieć dobry wiatr, bo inaczej ląduje się bardzo szybko. - zauważa Jaka Lopatić, dziennikarz siol.net. Potwierdzeniem tej tezy były piątkowe kwalifikacje, w których 49 zawodników osiągnęło minimum 200 metrów. De facto było ich 50, ale Johann Andre Forfang, który poleciał 241,5 metra został zdyskwalifikowany. Poziom kwalifikacji był bardzo wysoki, a wiele ponad dwumetrowych skoków nie wystarczyło do ich przejścia. 

W pogoni za rekordem Prevca

W tym roku Słoweńcy nie będą przeżywali takich emocji jak w poprzednim sezonie, w którym Peter Prevc był prawdziwym dominatorem. Wszyscy będą jednak czekać na ustanowienie nowego rekordu skoczni. Szans jest na to bardzo dużo, bo w ciągu trzech dni będzie można oddać aż 9 skoków. - Co do rekordu Petera Prevca (248,5 metra ), to wszystko zależy od kilku czynników. Jelko Gros, który jest szefem zawodów zawsze mówi, że muszą wystąpić trzy rzeczy. Skoczek musi mieć dobry dzień, warunki powinny być odpowiednie, tak by na dole był dobry wiatr i ważna jest również belka - dodaje słoweński dziennikarz.



275 metrów w Planicy?

Słoweńcy bardzo przeżywali utratę najdłuższych skoków w Pucharze Świata, dlatego wiele funduszy zostało poświęcone na przebudowę Letalnicy. Niestety nawet to nie pozwoliło im odebrać palmy pierwszeństwa skoczni w Vikersund. Jelko Gros zaznacza jednak, że jeśli przepisy pozwolą, to bardzo małymi kosztami będzie możliwa przebudowa skoczni, tak aby pozwała na loty w okolice 275 metrów. Dziś obowiązują jednak ograniczenia, które narzucają, że różnica poziomów między progiem, a płaską częścią zeskoku może wynosić maksymalnie 135 metrów. Jest to przepis, który blokuje dalszą rozbudowę obiektów. - Co by nie mówić o Letalnicy, to pewne jest, że skocznia pozwala teraz na znacznie dalsze skoki niż rekordowe 248,5 metra - mówi Jaka Lopatić.