PŚ w Trondheim. Kamil Stoch odleciał dzięki nowym butom?

Skokiem na 139 metrów Kamil Stoch wygrał prolog w Trondheim. Czy wicelider Pucharu Świata wyeliminował błędy i w czwartek powalczy o zwycięstwo? - Dzięki kontaktom Stefana Horngachera dostarczono nam nowe buty dla Kamila. Są zdecydowanie twardsze, pomagają utrzymać w locie lewą nartę, która Kamilowi uciekała, przez co był niestabilny - opowiada asystent trenera, Grzegorz Sobczyk. Relacja na żywo z zawodów w Sport.pl w czwartek o godz. 17




Stoch skoczył 136, a Stefan Kraft - tylko 120 metrów. Polak uzyskał notę 146, a Austriak - 111,5 pkt i zajął dopiero 27. miejsce. Oczywiście te pozycje nie są ważne w kontekście walki o Puchar Świata, ale wydarzenia ze środy dają nadzieję, że Stoch będzie mocno walczył o Kryształową Kulę. Kraft w klasyfikacji generalnej PŚ wyprzedza go nieznacznie, o 31 punktów, ale jest faworytem, bo od półtora miesiąca prezentuje świetną formę, która pozwoliła mu stanąć na podium ośmiu z rzędu konkursów PŚ i zdobyć dwa złote medale MŚ w Lahti. Stoch ostatnio przeżywał spore problemy i po zajęciu 22. miejsca w Oslo stracił prowadzenie w PŚ. Czy od czwartku podwójny mistrz olimpijski z Soczi ruszy do ataku?

Łukasz Jachimiak: Kilka dni temu Stefan Horngacher stwierdził, że Kamil Stoch wyeliminuje błędy w fazie lotu najpewniej wtedy, kiedy sztab trenerski będzie w stanie powiedzieć, co konkretnie zawodzi w sprzęcie. Chyba coś znaleźliście?

Grzegorz Sobczyk: W Trondheim Kamil skakał w nowych butach, dojechały do nas akurat tak, że zdążył je sprawdzić przed konkursem. Oczywiście jesteśmy z nich bardzo zadowoleni. Ale czy tylko stare buty były problemem? Raczej więcej rzeczy się składało na kłopoty w fazie lotu.

Na mistrzostwach świata w Lahti Horngacher kazał zmienić buty Piotrowi Żyle i w nowych zawodnik wyskakał brązowy medal. W przypadku Stocha buty chyba też mają jednak kluczowe znaczenie?

- Wszystko nam fajnie zadziałało, a zmiana butów na pewno sporo dała.

Jak to zrobiliście, że Kamil dostał nowe buty tak szybko? Przecież produkuje je tylko jedna firma z Niemiec. Pamiętam jak nasi zawodnicy skarżyli się, że na nowe pary musieli czasem czekać i trzy miesiące.

- To już nasza jest nasza tajemnica. Świetnie, że udało nam się zadziałać tak, że ktoś te buty do Trondheim dostarczył.

Zadziałały kontakty Horngachera?

- Oczywiście, że tak.

Ulżyło Wam po locie Kamila na 139 metrów i wygraniu prologu?

- Tak, bo to jego zdecydowanie najlepszy skok od kilku tygodni. Buty pomogły, ale też Kamil bardzo dobrze przepracował ostatni, trudny okres. Dużo rozmawiał ze Stefanem, cały czas analizowali skoki i wszystko poukładali.

Co było problemem poza butami?

- Przy mocniejszym wietrze Kamilowi zabierało lewą nartę. Ona kantowała, uciekała i przez to w drugiej fazie Kamil nie leciał stabilnie. Skoncentrował się na tym, żeby tę nartę utrzymać i już to kontroluje. Nowe buty są zdecydowanie twardsze, pomagają utrzymać nartę. Wszystko nam się złożyło i zaczęło działać.