PŚ w skokach. Ahonen: karani są tylko słabsi. Sprawę Johaug stawia jako wzór

- Nie mogę dłużej milczeć. Międzynarodowa Federacja Narciarska pozwala najlepszym skoczkom skakać w nieprzepisowych kombinezonach, a dyskwalifikuje tylko słabszych - mówi Janne Ahonen na łamach fińskich mediów. Były mistrz, który ciągle jeszcze startuje w Pucharze Świata, twierdzi, że sprzętowe oszustwa powinny być ścigane jak doping. I, o dziwo, jako argumentu używa sprawy Therese Johaug




Swoje spostrzeżenia Ahonen przekazał kibicom na łamach "Ilta Sanomat". Fin przypomina, że im luźniejszy kombinezon, tym dalsze loty. I choć nie wymienia nazwisk, to twierdzi, że zawodnicy ze światowej czołówki skaczą w strojach na pewno za luźnych.

Według przepisów kombinezon w każdym miejscu może odstawać od ciała na nie więcej niż trzy centymetry. - Kontrolerzy nie traktują zawodników sprawiedliwie. Przymykają oko na nieregulaminowe kombinezony skoczków z czołówki, a na pokaz karzą słabszych skoczków - alarmuje Fin.

Patrząc choćby na ostatnie dyskwalifikacje - podczas lotów w Oberstdorfie w miniony weekend ukarani nimi zostali Anze Semenic, Florian Altenburger i Mackenzie Boyd-Clowes - z Ahonenem można się zgodzić. Ale warto pamiętać, że FIS lubi dawać ostrzeżenia również najlepszym. W lutym 2015 roku, na 10 dni przed mistrzostwa świata w Falun, zdyskwalifikowany został Severin Freund. Niemiec prowadził po pierwszej serii konkursu u siebie, w Titisee-Nuestadt, gdzie dzień wcześniej wygrał. W drugich zawodach stracił szansę na zwycięstwo, bo okazało się, że skacze w zbyt długich nartach. Jak na sprzęt, którego użył, ważył o 100 gramów za mało. - Na naszej wadze wszystko było dobrze, na tej FIS-u już nie. Ale to moja wina, mogłem wypić przed skokiem więcej wody. Następnym razem muszę mieć więcej zapasu - tłumaczył wtedy Freund.

Tydzień wcześniej "za mało zapasu" miał Kamil Stoch. W Willingen Polak wygrał konkurs indywidualny, a dzień później został zdyskwalifikowany za to, że na brzuchu jego kombinezon był o centymetr za luźny. Stało się to po pierwszej serii "drużynówki", przez co Polska nie została dopuszczona do drugiej serii, z miejsca szóstego nasz zespół przesunięto na ostatnie, 11. - Rano się mierzyłem, w objętości brzucha wszystko było dobrze. Ale podczas zawodów, kiedy organizm się mobilizuje, to masa ciała spada. Moja wina, że tego nie dopilnowałem - mówił Stoch.

Oczywiście zdarza się i tak, że wielki skoczek kary uniknie. W tym samym sezonie 2014/2015 tylko upomnienie dostał Anders Jacobsen, za to że w noworocznym konkursie w Garmisch-Partenkirchen naciągał swój kombinezon (zwłaszcza rękawy), balansując na granicy przepisów. Ale wtedy FIS uznał, że jednak tych przepisów nie złamano, dlatego Norweg usłyszał tylko, że to co robi nie jest godne wielkiego sportowca i że będzie bacznie obserwowany. Z kolei w ubiegłym sezonie Peter Prevc i Severin Freund rywalizując o wygranie Turnieju Czterech Skoczni "na oko" skakali w zbyt obszernych kombinezonach, ale kontrolerzy nie mieli uwag ani do Słoweńca, ani do Niemca.

Generalnie Ahonenowi trudno przyznać rację. Od lat w skokach jest tak, że im bliżej impreza sezonu, tym więcej dyskwalifikacji. Również dla najlepszych. FIS ewidentnie pokazuje wtedy, że każdy musi się pilnować. Możliwe, że wielki Janne doskonale o tym wie, a za słabszymi się ujmuje, bo teraz sam do nich należy. Również sprzętowo, a za ten odpowiada w fińskiej kadrze.

Więcej zwolenników Ahonenowi może przysporzyć jego apel o karanie tych, którzy kombinują, bo kombinacji jest już za dużo. - Sprzętowe oszustwa w skokach są jak doping w innych dyscyplinach. Ale w nich, jeśli cię złapią, zostaniesz zdyskwalifikowany, a u nas najwyżej stracisz jeden skok - mówi Fin. Szkoda tylko, że próbując wzmocnić swój przekaz, odwołuje się do przypadku Theresy Johaug, stawiając go za wzór postępowania osób kontrolujących sportowców. - W biegach wystarczy użyć niewłaściwego balsamu do ust, by mieć poważne kłopoty - twierdzi Ahonen.

Cóż, jeśli w sprawie Johaug chodzi o niewinny balsam i zupełnie nieszkodliwe niedopatrzenie, to równie dobrze można stwierdzić, że w skokach nikt nie szuka przewag w kombinezonach, a te czasem okazują się zbyt duże, bo po prostu rozciągnęły się wskutek ich używania.



Robert Lewandowski na skoczni! [MEMY]




  • Skoki - Puchar Świata

    lp. zawodnik punkty
    1 Stefan Kraft 1613
    2 Karl Geiger 1495
    3 Dawid Kubacki 1131
    4 Ryoyu Kobayashi 1099
    5 Kamil Stoch 895
    6 Marius Lindvik 834
    7 Stephan Leyhe 828
    8 Daniel Andre Tande 695
    9 Peter Prevc 644
    10 Piotr Żyła 604
    37 Jakub Wolny 58
    43 Maciej Kot 37
    46 Stefan Hula 31
    51 Aleksander Zniszczoł 18
    61 Klemens Murańka 8

    • Lider PŚ
  • Skoki - Puchar Narodów

    lp. kraj punkty
    1 Austria 4720
    2 Niemcy 4578
    3 Norwegia 3975
    4 Polska 3832
    5 Słowenia 3437
    6 Japonia 3123
    7 Szwajcaria 698
    8 Czechy 335
    9 Finlandia 229
    10 Rosja 155
    11 Bułgaria 48
    12 Kanada 20
    13 USA 14
    14 Estonia 11
    15 Kazachstan 9
    16 Włochy 0
    16 Korea 0
    16 Ukraina 0

    • Lider PŚ
  • Skoki - TCS

    lp. zawodnik punkty
    1 Dawid Kubacki 1131.6
    2 Marius Lindvik 1111
    3 Karl Geiger 1108.4
    4 Ryoyu Kobayashi 1096
    5 Stefan Kraft 1086
    6 Johann Andre Forfang 1051
    7 Domen Prevc 1050.9
    8 Peter Prevc 1048.8
    9 Daiki Ito 1039
    10 Stephan Leyhe 1037.5
    13 Kamil Stoch 1023.6
    14 Piotr Żyła 1016.7
    31 Maciej Kot 571.9
    35 Stefan Hula 506

    • Lider turnieju