PŚ w Lillehammer. Stoch czuje się lepiej. Będzie skakał i w kwalifikacjach, i w konkursie

Dzięki czwartej pozycji zajętej w sobotę w Lillehammer Kamil Stoch awansował na 10. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Podwójny mistrz olimpijski mógłby w niedzielę opuścić kwalifikacje, by oszczędzać kontuzjowane kolano. - Jest lepiej, nie ma sensu panikować, Kamil będzie skakał wszystko - mówi drugi trener kadry, Grzegorz Sobczyk. Kwalifikacje o 13.30, konkurs o 15.00 - relacje na żywo w Sport.pl
 

Ból w prawym kolanie Stoch odczuwa od piątkowego skoku w kwalifikacjach. Wygrał je w świetnym stylu, wylądował telemarkiem na 144. metrze. Za ten telemark na wypłaszczeniu Kamil zapłacił opuchlizną. Zabiegami w piątek i sobotę zdołał ją rozprowadzić fizjoterapeuta naszych skoczków, Łukasza Gębala. Stoch mimo dyskomfortu wystartował w sobotnim konkursie i spisał się bardzo dobrze - był czwarty.

Dzięki tej pozycji w "generalce" PŚ jest już 10. A czołowa "10" nie musi walczyć w kwalifikacjach o prawo startu w zawodach - ma je zapewnione automatycznie. - Kamil nie zamierza korzystać z tego prawa. Nie powiem, że z jego kolanem jest już wszystko ok., ale jest lepiej, nie ma sensu panikować. Stoch w niedzielę będzie skakał wszystko - przekazuje w rozmowie ze Sport.pl Grzegorz Sobczyk, asystent prowadzącego kadrę Stefana Horngachera.

Poza Stochem zobaczymy jeszcze sześciu Polaków - Aleksandra Zniszczoła, Klemensa Murańkę, Stefana Hulę, Piotra Żyłę, Dawida Kubackiego i Macieja Kota. Z tego grona punktów PŚ nie zdobył jeszcze tylko Zniszczoł. Bliski awansu do drugiej serii był w sobotę, zajął 31. miejsce.

Najwyżej sklasyfikowany z naszych zawodników jest Maciej Kot. W sobotę był piąty i piątą pozycję zajmuje w klasyfikacji generalnej PŚ.

Sportowy Tygodnik Rysunkowy [ODC.2]