Maciej Kot o skokach we mgle: Nie wiedziałem, gdzie jestem

- Skoki we mgle są problematyczne. Po wyjściu z progu nie wiedziałem, gdzie jestem i na jakiej wysokości się znajduję - powiedział Maciej Kot.
Podczas piątkowego konkursu w Wiśle skoczkom narciarskim towarzyszyła gęsta mgła, która utrzymywała się w górnych rejonach obiektu. Zawodnicy pojawiali się w polu widzenia kibiców dopiero w drugiej części skoku. A jak wyglądało to z perspektywy zawodników? Czy skoki w takiej pogodzie są niebezpieczne?

Przy takiej mgle, jak w piątek zawodnicy muszą zmagać się z kilkoma problemami. Pierwszy to komunikacja z trenerem. - Nie widać chorągiewki, więc musimy opierać się na słuchu. Zazwyczaj z belki słyszymy sygnał dźwiękowy "hop" lub gwizd, ale podczas konkursów w Polsce wielka wrzawa zagłusza wszystkie odgłosy. Musimy więc jechać "na czuja", sami wybrać najlepszy moment na przestrzeni tych dziesięciu sekund zielonego światła - mówi Maciej Kot.

To wpływa na taktykę skoku. - Machanie chorągiewką nie jest zabiegiem pro forma stosowanym przez trenerów. W konkursach, gdzie warunki są stabilne może nie ma to znaczenia, ale kiedy wiatr "kręci" choć trochę, to szkoleniowiec potrafi wybrać idealny moment. Można tym naprawdę dużo zmienić.

- Kolejny problem to trafienie w próg. Odbicie jest w dużej mierze czynnością intuicyjną, ale gdy nic się nie widzi, to traci się orientację i pojawia się nerwowość. Dużo łatwiej w takiej sytuacji popełnić błąd - twierdzi skoczek.

W piątek mgła utrzymywała się w górnej części skoczni. - Było takie "mleko", że po wyjściu z progu nie wiedziałem, gdzie jestem i na jakiej wysokości się znajduję. Trzeba było to przeczekać, bo w dolnych rejonach skoczni zaczęło się robić przejrzyście. Świadomość swojego położenia wracała dopiero w okolicach 100. metra.

- Czy pojawia się strach? Raczej nie. Bałbym się dopiero wtedy, gdybym we mgle miał oddać pierwszy skok na nieznanej skoczni. Wolałbym tego nie robić, bo zupełnie straciłbym czucie.

Sobotnie prognozy pogody nie są optymistyczne. Wiatr może osiągać 8 m/s, co może stanowić zagrożenie. Początek zawodów planowany jest na godzinę 16. Relacja na żywo w Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.

Podobno każdy zna się na skokach. A ty? Sprawdź się!